Ratuj Głuszca
paranoik

A gdyby rzeczywistość okazała się fikcją?

- Dawid, jak to czujesz?
- To mnie ogarnia całego, zabiera radość życia, najgorsze, że nie wiem co jest prawdą.

Listopadowa aura, za oknem deszcz. Dawid wrócił ze szkoły kiedy nagle ogarnęła go panika. Serce zaczęło bić jak szalone, a wzrok i słuch się wyostrzył. Receptory rejestrowały najmniejszy szmer liści, zasłyszany z końca ulicy dialog i nagła iluminacja. Nie miał pojęcia, co się z nim dzieje, ale wiedział, że to coś niepokojącego. Kiedy wszedł do domu, nic nie było takie jak do tej pory. Kiedy spojrzał na mamę nie miał wątpliwości, że go okłamuje. Jak mógł do tej pory tego nie spostrzec? Ojciec, siostra, wszyscy dookoła kłamią. Jest adoptowany. Każdy doskonale wie, że nie jest biologicznym dzieckiem formalnych rodziców, tylko nie on. Przecież to jasne! Jak mógł tego wcześniej nie spostrzec? Nie wzbudzając podejrzeń pod nieobecność rodziny przegrzebał wszystkie dokumenty w poszukiwaniu wzmianki o jego rzekomym pochodzeniu. Kiedy domyślił się, że dobrze zatajono prawdę przed nim postanowił skonfrontować swoje podejrzenia z opinią mamy. Ale nic z tego, to oczywiste że się nie przyzna. Tak się zaczęło…

Elżbieta kiedy dowiedziała się o podwójnym życiu męża wpadła w panikę. Świat budowany przez 20 lat runął jak domek z kart. Komu zaufać skoro jedyna osoba na jakiej jej zależało zawiodła? Ale to było najgorsze. Po tym wydarzeniu w umyśle Elżbiety zaczęły powstawać pierwsze symptomy psychozy paranoidalnej. „A jeżeli oni mnie okłamują?”. Ela przestała ufać najbliższym przyjaciołom, zanim zdecydowała się leczyć wyjście do sklepu wiązało się z bolesnym doświadczeniem. „Mówi, że mam ładną bluzkę – na pewno się ze mnie naśmiewa”. W konsekwencji w niewinnej pogawędce zaczęła doszukiwać się drugiego dna zarzucając każdemu rozmówcy kłamstwo, jej życie przemieniło się w piekło.

W świecie Big Brothera

Kamil, Agata i Tomek. Wszyscy oni są stałymi pacjentami ośrodków psychiatrycznych choć każdy z nich koncentruje się wokół innego problemu, to leczą się na tą samą przypadłość. Kamil żyje w Matrixie, Agata wpadła w depresję po obejrzeniu Truman show, a Tomek to ofiara programów reality.
- Jesteś z nimi – mówi Tomek rozglądając się nerwowo po pokoju – jesteście w zmowie.
-    Po co ją wysyłacie skoro i tak wszystko o mnie wiecie – mówi do sufitu i do ściany, jakby zamontowany w nich był podsłuch.

Po chwili sama ulegam wrażeniu, że ktoś nas obserwuje i zaczynam się podskórnie spinać. Świat jaki przedstawia Tomek choć jest nie do przyjęcia przeraża swoją wizją i na chwilę ulegam dramatycznym obrazom. Jeżeli w moim domu zamontowany jest system monitorujący, a świat jaki przeżywamy to wymysł scenografów i reżysera obserwującego każdy mój ruch? Pięć minut z paranoikiem oddziałało na mnie przez cały kolejny dzień i po chwili żałowałam, że dałam się na nie namówić. W drodze powrotnej przyglądałam się ludziom. Kiedy wpatruje się w kogoś ten ktoś zwykle się odwraca, reaguje, instynktownie wyczuwa nasz wzrok. Zarówno w samochodzie jak i na ulicy, to zawsze działa, to mogłoby nasunąć pierwsze przypuszczenia… o nie! Przez cały dzień mówiłam jak kobieta z reklamy, do potencjalnych widzów, obcych osób, a nie rodziny czy przyjaciół.

A jeżeli rzeczywistość jest fikcją? Jaką mamy gwarancję na to, że nie jesteśmy wymysłem niezbyt zdolnego, albo i zdolnego reżysera, a świat jaki nas otacza to mistyfikacja? Trochę jak w „Seksmisji”, trochę jak u Orwella. Świat wytwarza społeczną psychozę, gdzie rzeczywistość coraz częściej przeplata się z konfabulacją. Gdyby głębiej się nad tym zastanowić, mogłoby się okazać, że paranoików jest znacznie więcej, na szczęście się nie zastanawiam.

Naprawdę nie możemy wiedzieć, czy nie przebywamy teraz w domu wariatów.
G. C. Lichtenberg

Aneta Bulkowska

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.