Ratuj Głuszca
geje

Homoseksualizm stał się trendem i jednocześnie problemem XXI wieku. Nic tak nie wywołuje oburzenia w opinii publicznej jak otwarte przyznanie do bycia gejem. Osobiście nie rozumiem skąd ta reakcja i nieustanne zaskoczenie. Homoseksualizm sięga starożytności i towarzyszył największym cywilizacjom od zarania dziejów, był więc z człowiekiem niemal od zawsze. W japońskich armiach samurajów, huczało od stricte męskich miłości, a przecież samurajowie odznaczali się męstwem i odwagą.

Najwięksi artyści byli homoseksualistami lub biseksualistami, słynny Leonardo da Vinci, którego dziś stawia się jako przykład geniuszu w sposób szczególny darzył sympatią chłopców. Mimo to, miłość do osobnika tej samej płci to dla wielu wciąż novum, a gejów wystawia się na publiczny pręgierz i śmiem sądzić, że gdyby nie prawa człowieka pewnie dekapitacje, albo palenie na stosie za podobne skłonności miałoby miejsce po dziś dzień…

Homoseksualizm jest z człowiekiem od zarania dziejów pomimo pejoratywnego wydźwięku w większości kultur i środowisk nie sposób go wykluczyć. Prawdopodobnie pojedyncze przypadki zdarzały się wraz z zakładaniem przez homo sapiens osad, o czym świadczą badania biologów i antropologów.

Sam wyraz „homoseksualizm” został wymyślony przez Austriaka węgierskiego pochodzenia Karla-Marię Kertbenyego (1824–1882), dziennikarza i działacza praw człowieka. W druku użył on go po raz pierwszy w 1869 roku w opublikowanym anonimowo pamflecie zatytułowanym 143 des Preussischen Strafgesetzbuchs und seine Aufrechterhaltung als 152 des Entwurfs eines Strafgesetzbuchs für den Norddeutschen Bund. Autor domagał się w nim zniesienia pruskich przepisów antysodomickich. Wiadomo jednak, że Kertbeny użył tego słowa już rok wcześniej, w prywatnym liście do Karla Heinricha Ulrichsa (1825–1895), niemieckiego prawnika działającego na rzecz praw osób homoseksualnych, który dokonał najprawdopodobniej pierwszego upublicznienia tego pojęcia.

W starożytności od około 5000 lat p.n.e. do umownie przyjętej daty jego końca 476 roku p.n.e. miłość do osobników tej samej płci była na porządku dziennym. Już w VIII w.p.n.e. w Chinach poeta Li-Po swoją poezją miłość homoseksualną.

Młody i piękny Alkibiades dzielił łoże z Sokratesem (,384 p.n.e., zm. 7 marca 322 p.n.e.) i bynajmniej nie musiał się z tego tłumaczyć. Wprost przeciwnie – jego zachowanie było typowe dla greckiego młodzieńca, który pragnął uznania i awansu społecznego: wchodził w miłosny związek ze starszym mężczyzną i był na jego usługi. Zachowanie to nie było piętnowane, wręcz przeciwnie podobne praktyki były na porządku dziennym. Starszy opiekun pełnił nie tylko seksualną rolę, ale był mentorem, zaś młodemu chłopakowi z racji wieku przypadała funkcja pasywna.

Nie tylko literatura traktowała o gejach, czy lesbijkach. Sztuka od zawsze podejmowała takie tematy. Wśród archeologicznych zbiorów można znaleźć wiele i nie tylko greckich waz. Ilustracje przedstawiające mężczyzn dotykających się penisami w trakcie erekcji nie są rzadkością.

Dziś bycie gejem może pomagać na przykład w robieniu kariery artystycznej. Na uczelniach ASP zdarza się, że studenci specjalnie kreują się na gejów. Homoseksualizm może być atrakcyjną formą wyrażania siebie. Bycie homo oznacza bycie innym niż reszta. Wiele osób odczuwa satysfakcję z powodu zgorszenia, jakie wywołują. Tak kreuje się moda na bycie homo. Im większe zamieszanie wokół tego tematu tym atrakcyjniejsze wydaje się kochanie inaczej.

Uderz w stół, a nożyce same się odezwą
Jest takie mądre powiedzenie: uderz w stół, a nożyce się odezwą. Freud nazywał to zjawisko projekcją i wyparciem. Im większe zgorszenie wywołuje w nas dane zjawisko tym większe prawdopodobieństwo, że nasza psychika się przed nim broni. Nie twierdzę, że każdy mężczyzna, który otwarcie potępia gejów skrycie marzy o seksie z przełożonym, ale to by wyjaśniało stanowisko kościoła. Liczne afery w zakonach nagłaśniane przez media pokazują, jaki zasięg mają powyższe praktyki, co potwierdziło stanowisko Benedykta XVI, ale przykładów można mnożyć w nieskończoność, nie moim celem jest zagłębianie czytelników w historię homoseksualizmu tylko refleksja nad piętnowaniem tego zjawiska dzisiaj podciąganie go pod efekt uboczny XXI wieku.

Śmiech wywołują opinie w prasie wybitnych terapeutów, którzy twierdzą, że są w stanie wyleczyć skłonność „kochania inaczej” i uzdrowić „skażone” społeczeństwo. Jeszcze bardziej chce się śmiać na widok gejów cisnących się na każdy możliwy piedestał by manifestować swoją odmienność. Medialni geje to marionetki, prawdziwy gej nie ma potrzeby szukania poklasku i siania zgorszenia, on chce kochać i być kochany jak reszta i co komu do tego, że z mężczyzną?

Dopóki są podjudzacze dopóty będą walczący. A wystarczyłoby nieco odpuścić, tak dla świętego spokoju, ale przecież ile stracilibyśmy z przedstawienia…

Czy nam się to podoba czy nie skłonności homoseksualne przejawiały się w ludzkiej cywilizacji od zawsze i choć nikt nie wie do końca, dlaczego lesbijki zostają lesbijkami, a geje gejami wiadomo jedno: nic odkrywczego nas nie spotkało.

Aneta Bulkowska

Komentarzy: 6 w artykule: ”Dlaczego nie lubimy gejów?”

  1. kris pisze:

    To że w historii coś miało miejsce i było uznawane za normalne nie oznacza że w XXI w zachowania wbrew naturze można uznać za coś normalnego. Dla mnie jest to dewiacja i leczenie tego typu zaburzeń powinno być dobrowolne i refundowane, promocja homoseksualizmu winna być zakazana.

  2. wufyjqd pisze:

    wufyjqd…

    Wow, attractive portal. Thnx …..

  3. hoverboard for kids…

    Excellent together with corduroy or possibly together with glowing blue. Received a ton of enhances upon hoverboard for kids!…

  4. COUNTERSTRIKE pisze:

    COUNTERSTRIKE…

    You’ve astonishing information these…

  5. NBA pisze:

    NBA…

    Thanks intended for furnishing this sort of fantastic data…

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.