Ratuj Głuszca
zycie

Paradoksalnie młodość tracimy goniąc za pieniędzmi, a kiedy mamy ich wystarczająco dużo to jesteśmy już starzy. Choć jest XXI wiek nasza egzystencja wciąż mija na poszukiwaniach świętego Graala, gonimy za nieosiągalnym nie dostrzegając uciekającego przez palce złotego czasu. Czy można być szczęśliwym mając to co teraz, będąc tu i teraz?

Piotr Dąbrowski to bohater tego felietonu i zapłon do jego napisania. Mieszkaniec apartamentu w luksusowej dzielnicy jakich wiele, z kluczykami do nowego Lexusa, z szafą wypchaną w najdroższe garnitury, ze  złotym zegarkiem na ręce, sumą na koncie, od której odsetki przekraczają miesięczny zarobek brutto niejednego Polaka. Słowem: człowiek sukcesu. Spadek? Szczęśliwa gwiazda? Nic podobnego. Jeszcze rok temu pamiętam jak Piotr mówił : Wszystko zawdzięczam harówce 25 godzin, 8 dni w tygodniu. Jestem ciągle w rozjazdach, nie mam czasu dla przyjaciół, nie mam czasu na założenie rodziny. Nie mam nawet czasu, żeby nacieszyć się tym co osiągnąłem, żyję w ciągłym napięciu. Ale wiem, że po 50-tce w końcu oddam ster komuś innemu i wyruszę w upragnioną podróż dookoła świata, wówczas zacznę realizować marzenia. Wtedy też wiem, że będę mógł w pełni realizować to do czego tak bardzo dążyłem i czemu poświęciłem najpiękniejsze lata.

Piotr zmarł na serce miesiąc temu, w swoje 43 urodziny. Na pogrzebie było kilku współpracowników i bliska rodzina wykłócająca się o prawa do majątku.

Jestem tu!

Wszyscy odkładamy coś na później. Od jutra przejdę na dietę, od jutra zapiszę się na kurs francuskiego, jak już zarobię wystarczająco dużo to wyjadę w podróż, zmienię wreszcie pracę. Zawsze wydaje nam się, że mamy tyle czasu. W końcu jak to mówią: całe życie przed nami. Śpimy. I na spaniu często mija nam całe życie

Dlaczego jedni ludzie wydają się niesamowicie szczęśliwi, jakby omijały ich porażki i niepowodzenia, a ich los było pasmem niekończących się sukcesów, podczas gdy pozostali przemierzają życie z nosem na kwintę, wyczekując nieustannie na coś co ma już wkrótce nadejść, co ich lada moment uszczęśliwi.

Ewa to osoba, której udaje się wszystko. Przyjaciele, rodzina mówią, że urodziła się w „czepku”. Spytałam Ewę jak to robi, czy naprawdę jest istotą nie z tego świata, albo że podpisała cyrograf z diabłem bo i takie padały podejrzenia.

-         Mam więcej problemów niż moi znajomi razem wzięci – mówi Ewa. – W tej chwili mama choruje, z ojcem też jest nienajlepiej. Zamykają mój dział redakcyjny i muszę poszukać nowej pracy, rozpada się mój kolejny związek.

-         Nie załamało cię to?

-         Nie. Bo wierzę, że mimo niepowodzeń będzie dobrze, że każde doświadczenie nas wzbogaca, czyni lepszym i że prócz złych chwil dla kontrastu są również te piękne i to na nich trzeba opierać swój światopogląd. Kiedy mam chandrę, a i ona mi się zdarza słucham ulubionej muzyki, kiedy coś mi się nie udaje, natychmiast przywołuję w pamięci skomplikowany problem z przeszłości, który udało mi się rozwiązać i nabieram wiary w siebie. Kiedy coś mi się nie udaje staram się zacząć od nowa, lepiej, inteligentniej. Marzę o wielu rzeczach, między innymi o podróży do Meksyku, założeniu rodziny wierzę, że kiedyś uda zrealizować się te plany. Ale nawet jeżeli nie, to i tak będę szczęśliwa. Czasem patrzę na ludzi, którzy mają wszystko: zdrowie, urodę, intelekt a mimo to doszukują się nie dostatków, wciąż porównują się z innymi, nie rozumiem jak mogą nie dostrzegać tego co mają?

Co zyskujesz odwlekając bycie szczęśliwym teraz?

-         Nie narażasz się ludziom, którzy są z natury bardziej poważni i lubią sobie ponarzekać.

-         Nie wzbudzasz zazdrości w znudzonych życiem malkontentów.

-         Nie patrzą na ciebie jak na wariata z powodu niekontrolowanych wybuchów śmiechu.

-         Łatwiej tobą manipulować. Ludzie pewni siebie i zadowoleni są bardziej asertywni.

-         Nie musisz rozstawać się ze swoim psychoterapeutą.

Co zyskujesz będąc szczęśliwy tu i teraz?

-         Będziesz śmiał się z ludzi, którzy patrzą na ciebie jak na wariata kiedy tańczysz na ulicy.

-         Staniesz się atrakcyjniejszy wizualnie dla płci przeciwnej. Twoje rysy i sylwetka zmienią się.

-         Unikniesz wielu chorób.

-         Będziesz sprawniej myślał, twój intelekt się wyostrzy, zobaczysz jak twoja kreatywność się rozwija, a pomysły same zaczynają wpadać ci do głowy.

-         Zaczniesz przyciągać równie szczęśliwych ludzi, a znajomi będą chętnie z tobą przebywać.

Nie ma gorszego i lepszego życia. Każde życie jest piękne i warte wykorzystania go w pełni. Lepsze czasy, okoliczności – nigdy nie nadejdą. Zawsze chodźmy spać z uczuciem spełnienia, że oto wykorzystaliśmy każdą minutę. Wstajmy z myślą, że o to najpiękniejszy dzień naszego życia, poczujmy to, dzielmy się swą radością z innymi.

Takiej świadomości sobie i każdemu życzę bo być maksymalnie szczęśliwym w każdej życia chwili.

Aneta Bulkowska

 

 

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.