Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Jestem za, popieram i podpisuję się obiema rękami! A o czym mowa? Chodzi o nową propozycję ustawy antynikotynowej. Jestem niepaląca i nienawidzę smrodu dymu papierosowego. A da się go wyczuć nawet, gdy nie stoję przy osobie palącej tylko spotykam się z nią w chwilę później. Ubrania, oddech, włosy… Masakra! Nie rozumiem czemu mogę być tak bezkarnie podtruwana. Tyle, że zawsze jest jakieś ‚ale’. Przecież nie szkodzimy sobie na zdrowiu wyłącznie paleniem. Dochodzi do tego także obżeranie się, spożywanie alkoholu, nadmierne ilości kawy, wielogodzinne siedzenie przed komputerem czy telewizorem… można tak sobie wymieniać i wymieniać. Fakt faktem, że to wszystko ma mniejszy wpływ na otoczenie, ale niewątpliwie również podpada pod szkodzenie. A szkodzenie niepalącym, środowisku i ogromne wydatki służby zdrowia na leczenie ‚raka odpapierosowego’ to główne argumenty ZA ustawą.

 

Niedawno wzrosła akcyza na wyroby tytoniowe. Może byłaby to bardziej skuteczna metoda walki z palaczami? Im drożej, tym mniej gotówki w kieszeni. A Polacy na jej nadmiar nie narzekają. W związku z tym być może stopniowo ograniczyliby palenie, a w efekcie mogliby nawet porzucić zgubny nałóg. A większa akcyza to większe wpływy do Skarbu Państwa. Tyle, że jeśli rzucą palenie wpływów nie będzie… I tak kółko jakoś dziwnie się zamyka.

 

Na ile można ingerować w życie obywateli? Jeszcze nie tak dawno posłowie mieli zamiar kompletnie zakazać palenia w miejscach publicznych. Nie dalej jednak, jak w ostatni piątek, usłyszałam już o innym pomyśle. Nie będzie można palić w lokalach gastronomicznych do 100m kw, chyba że właściciel stwierdzi inaczej. No i tu znów mamy trochę nieporozumień. Z jednej strony my, niepalący, nienawidzimy tego okropnego fetoru nad jedzeniem. Z drugiej restaurator czy właściciel pubu, może obawiać się spadku liczby odwiedzających, a co za tym idzie, utargu. Wówczas bardzo chętnie opowie się przeciwko ustawie. Szczególnie jeśli ona sama daje mu taką opcję. I jako osobie zarządzającej swoją własnością prywatną nie można mu tego zabronić.

 

Ciekawostką jest wprowadzenie zakazu prywatnej reklamy wyrobów tytoniowych oraz ich internetowej sprzedaży. Pozwolono za to na produkcję i dystrybucję coraz bardziej popularnych e-papierosów. Zastanawiam się (i trochę obawiam), czy politycy zachęceni sukcesem ustawy antyhazardowej i antynikotynowej nie pójdą jeszcze dalej… aż strach pomyśleć jaką ustawę zmienią.

 

Są pewne granice, których nie powinno się przekraczać. Granice prywatności każdego wolnego obywatela. Ja już jestem szczęśliwa. W końcu Sejm przyjął od dawna zapowiadaną ustawę. Wg niej obowiązuje całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych, a dla nałogowców muszę być wyodrębnione specjalne palarnie (w lokalach gastronomicznych – powyżej 100m kw.). Z kolei palacze pewnie postrzegają to wszystko jako zniewalające ograniczenia w wolnym państwie. Pozostało jeszcze zaczekać na zdanie Senatu. No cóż, pożyjemy i zobaczymy, co z tego wyniknie.

 

Agnieszka Kandora

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.