Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Jadę w pociągu i czytam gazetę – krzyż i wszelkiego rodzaju zachowania prezydenta tematami priorytetowymi. Włączam wiadomości i zbyt wiele się nie zmienia. Świat przestał się kręcić wokół polityki na okres urlopowy. Ale czy można od niej odpocząć? Tuż przed pójściem na urlop rządzący nie omieszkali zasiać ziarna niepewności. Poczuliśmy się nieco jak podczas emocjonującego filmu, który przerwany zostaje reklamami. Wspomniano o rządowych planach związanych z VATem i… przerwa. Teraz musimy czekać w napięciu aż akcja się rozwinie.

 

Dodatkowe emocje napędza spór o krzyż. Eskalacją było spotkanie protestujących z pozostałą częścią narodu, której zdawali się nie zauważać. Jedynie sobie przypisując rację narodową musieli być zaskoczeni, gdy po przeciwnej stronie barykady zobaczyli aż tylu Polaków przeciwnych ich protestom. Chociaż może i nie byli – w końcu każdy wie, że to generalny spisek. Ale tamtej nocy nie polała się niczyja krew, nikt też nie dotknął krzyża. I już za chwilę na ścianie pałacu zawisła tablica upamiętniająca ofiary z rządowego samolotu. Dobrze napisany tekst nie był jednak wystarczający dla protestujących. Ze swych działań nie zrezygnowali. Ale to też znana prawda – dasz palec, a chcą całą rękę. Zastanawiam się czasem co by na to wszystko powiedział Jan Paweł II?

 

Jest jeszcze kwestia prezydenta. Sąd uznał ważność wyborów, odbyło się zaprzysiężenie i niby wszystko jest w porządku. Ale nie mogło obyć się bez perturbacji, jak choćby nieobecność Jarosława Kaczyńskiego czy powściągliwe zachowanie obecnych na sali posłów PiS-u. Później usłyszeliśmy ciekawe przemówienie prezesa i wzburzone morze ruszyło ku brzegom. Rozpędzone fale jakoś nie mają ochoty rozbić się o żaden brzeg. Czy zatem nie ma już żadnych brzegów ani granic? A może ktoś czeka, aby wszystko rozpłynęło się po kościach?

 

Polityka w te wakacje jest jakoś silnie wzburzona. Pewnie mają na to wpływ zbliżające się wybory samorządowe, a tuż za nimi parlamentarne. Do tego wystarczy dołożyć wypowiedzi polityków takich jak pan Palikot czy też pan Macierewicz, a burzę mamy murowaną. Czy nie możemy doczekać się powrotu polityków z wakacji? No nie wiem, może okazać się to nieco wstrząsającym wydarzeniem. Ale ktoś wreszcie mógłby tu zrobić porządek. To takie pobożne życzenie…

 

Agnieszka Kandora

 

Foto: PAP/Paweł Supernak

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.