Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Jak rozmawiać w sypialni? Czułe słówka to prawdziwy problem. I nie pomagają nam mistrzowie pióra. Bo co nam zostawili, jako wzorzec? „Zazulu niebożę, a siła mieć będziem chłopczysków? Kukułka, jakby zamówiona, zaraz poczęła odpowiadać i wykukała ni mniej, ni więcej, jak dwanaście. Pan Skrzetuski nie posiadał się z radości. – Ot, starostą zostanę, jak mnie Bóg miły! Słyszałaś waćpanna? hę? – Zgoła nie słyszałam – odpowiedziała czerwona jak wiśnia Helena – nawet nie wiem, o coś pytał. – To może powtórzyć? – I tego nie trzeba.”

 

Przyznacie, że pomimo purpury panny Heleny, dialog Henryka Sienkiewicza, dziś wypada dość blado…

 

Sięgając wstecz, literatura staropolska, poza „chędożeniem”, niewiele nam przekazała… Co jeszcze? „XIII księga Pana Tadeusza” hrabiego Fredry? Ciekawa, zwłaszcza w wykonaniu Daniela Olbrychskiego. Ale jak ją cytować?

 

Twórczo starał sie ją kontynuować Janusz Głowacki, choćby w korespondencji bohaterów „Coraz trudniej kochać”… Ale to też mało cytowalne.

 

Gdzie szukać pomocy, jak nie w nauce? Więc szukamy: „aspermia – brak plemników w wydzielinie z dróg rodnych męskich”; „zmaza nocna – polucja”; „vagina – pochwa”; „ruchy frykcyjne – wprowadzanie i wyprowadzanie częściowe członka, wykonywane na przemian przede wszystkim w obrębie pochwy”. Tyle „Słownik seksuologiczny” Zbigniew Lwa – Starowicza. Może to i naukowe, ale czy przekonywujące w sypialni?

 

Zatem jak rozmawiać w sypialni? Cóż, jedyna rada jaka możemy dać z pełnym przekonaniem: po cichu…

 

(PAP LIfe)

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.