Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Na pewno nie jeden z nas wpadł na to, żeby w życiu dorobić się opatentowaniem jakiegoś wynalazku. Niektórym się to udało, a ci, którzy byli wyjątkowo genialni w swoich przemyśleniach, zostali uhonorowaniu Noblem. Natomiast ci, którzy chcieli być genialni w swoich przemyśleniach, Ig Noblem. Kilka dni temu rozdano Antynoble (Ig Noble), czyli nagrody za najbardziej absurdalne odkrycia, jakie sobie można wyobrazić. Co więcej, rozdano je po raz 21-szy, co może oznaczać, że naukowcy zamiast mądrzeć, głupieją albo z roku na rok są coraz bardziej zdesperowani. Bardzo zdesperowana musiała być ekipa naukowców z Chin, którzy za wszelką cenę próbowali przekonać jury o tym, że roślinożerne nietoperze naprawdę uprawiają seks oralny. Niestety to ujmujące odkrycie nigdy nie będzie pożyteczne, dopóki nie pojawi się jakiś świr, który zacznie tłumaczyć język nietoperzy na ludzki i nie namówi ich do stworzenia nietoperzowej kamasutry. No chyba, że Batman zmieni profesję, jak znudzi mu się ratowanie Gotham City.

 

Furorę podczas wręczania Ig Noblów wzbudziła podobno technika pobierania wielorybich smarków. Naukowcy z Londynu i Meksyku zaproponowali zdobywanie ich dzięki zdalnie sterowanemu helikopterowi. Wcale nikogo nie powinno dziwić, że zostali uhonorowani w dziedzinie inżynierii.

 

Największym i najbardziej zachwycającym odkryciem, jak dla mnie, było bezdyskusyjnie odkrycie z dziedziny fizyki. Trzy panie z University of Otago, z Nowej Zelandii wykazały, że na oblodzonej drodze, człowiek rzadziej ulega upadkowi, jeśli ubierze na buty skarpetki.

 

Czytając o tegorocznym rozdaniu, zaczęłam się zastanawiać, jaki wynalazek skłonił pracowników Harvardu, do tego, aby ponad 20 lat temu wprowadzić w życie Antynoble. Czy ktoś mógł być bardziej zdesperowany niż kobiety z Nowej Zelandii, które zaczęły wkładać skarpetki na buty, żeby nie poślizgnąć się na oblodzonym chodniku?

 

Z odpowiedzią na to pytanie przyszły mi wspomnienia Marca Abrahamsa, pomysłodawcy i mistrza ceremonii. Gdy został on redaktorem naczelnym wymierającego już naukowo-humorystycznego pisma „Zeszyt Wyników Niepowtarzalnych”, zaczęli się do niego zgłaszać ludzie proszący o pomoc w zdobyciu Nagrody Nobla. Gdy Abrahams wysłuchiwał wszystkich „osiągnięć”, jakie przedstawiali mu interesanci, stwierdził, że większość z nich rzeczywiście zasługuje na nagrodę. Nagrodę za dokonania, których „nie można lub nie powinno się powtarzać”. Wtedy zaistniała idea Antynobli.

 

Co ciekawe, niektórzy marzą o otrzymaniu Antynobla, przynajmniej tak twierdzi Abrahams. Pewnie wie, co mówi skoro od 21 lat przygląda się absurdalnym krokom desperatów-odkrywców w rozmaitych dziedzinach. Reakcje ludzi poznających ich dokonania to albo śmiech albo kręcenie głową z niedowierzania. Zresztą jak inaczej można reagować, na przykład, na wieść o norweskich biologach, którzy badają wpływ piwa, czosnku i śmietany na apetyt pijawek? Albo o japońskich naukowcach, którzy uczą gołębie odróżniać obrazy Picassa od obrazów Moneta? Dla zainteresowanych – podobno pewny brytyjski uczony opracował optymalny sposób moczenia herbatnika.

 

Twórcy Antynobla, nie mogli zrezygnować z wręczenia go w kategorii pokojowej. Otrzymało ją, na przykład, południowoafrykańskie małżeństwo, które opracowało alarm samochodowy składający się z czujnika ruchu i miotacza ognia. Laureatem został też, swego czasu, litewski monopolista w hodowli pieczarek, który otworzył park rozrywki i nazwał go „Świat Stalina”. W tym roku pokojowego Antynobla zdobyli brytyjscy uczeni, którzy wykazali, że przeklinanie łagodzi ból. Działa, gdy na co dzień przeklina się rzadko lub wcale. A podobno, jak mawiają starsze panie, nauka idzie do przodu…

 

Elżbieta Gwóźdź

 

Foto: sxc.hu

Autor wpisu: ag

Jeden komentarz :) w artykule: ”Jak dostać Nobla?”

  1. CSGO pisze:

    CSGO…

    What’s up, good web page you’ve got going here…

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.