Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Jeśli nie masz z kim spędzić upojnego wieczoru lub nocy 14 lutego możesz zaliczyć ten czas do nieudanych. Takie właśnie przesłanie zdają się nam nieść wszyscy, którzy od początku nowego roku powoli przygotowują nas do czerwono-różowego walentynkowego szaleństwa. Od dawna mówi się, że Walentynki to nic ponad komercję. Teraz można do tego dodać i perwersję. Naszym punktem docelowym, jak już wspomniałam, ma być upojna noc. A przepis na to, jak do tego doprowadzić, podają nam na tacy handlowcy. W ofercie internetowych sklepów czy aukcji znajdziemy seksowną, niejednokrotnie wyzywającą, bieliznę, świeczki w kształcie waginy lub penisa, takie same poduszki, afrodyzjaki, instruktażowe książki, gry erotyczno-towarzyskie i wibratory. A to dopiero początek osobliwości. Dalej możemy odnaleźć: czekoladowe peniski z białym nadzieniem, kajdanki, cukierkową, jadalną bieliznę, smakowe żele do masażu (i nie tylko), zabawki analne i wiele, wiele innych… Czasami aż wstyd przeglądać oferty. A to wszystko pod hasłem WALENTYNKI lub ROMANTYZM.

 

Sex shopy pękają w szwach od propozycji ‘dla zakochanych’. Cała aura święta miłości zostaje przyćmiona pożądaniem. Czy oznacza to, że dla współczesnego człowieka miłość zawsze równa jest uprawianiu seksu (w dodatku w bardzo wyszukany sposób)? Mam nadzieję, że tak nie jest. Fakt, że święto 14 lutego trafiło do Polski z Zachodu może nieco tłumaczyć zachłyśnięcie się komercją. W końcu stamtąd zawsze pochodziło to, co nowe i masowe. Stamtąd dotarła też moda na rozluźnienie obyczajów. Zawsze wydawało mi się, że Walentynki (pomimo, iż nie swojskie) są doskonałą okazją do okazywania sobie czułości.

 

object2 Czy to już święto seksu?Czułość i walentynkową miłość porównałabym z uczuciem opisywanym w literaturze pięknej. Prawdziwie zakochane serce tęskni za łagodnym i miłym słowem, ciepłym uściskiem i delikatnym pocałunkiem. Nie zaś za dziką rozkoszą. Powinno słyszeć melodię drugiego serca i wsłuchiwać się w jego rytm. Gadżety wymienione powyżej niech staną w cieniu ogromnego, szczerego uczucia. Sądzę, że po świecie chodzi jeszcze wiele kobiet, które dużo bardziej ucieszyłby wiersz, kwiaty i czekoladki z okazji święta patrona zakochanych. Czy jestem niepoprawną romantyczką? Powinnam zejść na ziemię i zrozumieć, że współcześnie nic takiego już nie istnieje? Być może. Ale nie chcę. Dobrze mi w tym świecie fikcji, a jeszcze lepiej gdy okazuje się ona prawdą. I tego właśnie życzę wszystkim z okazji święta zakochanych.

 

Agnieszka Kandora

Foto: sxc.hu

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.