Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Gotówka przydałaby się każdemu, w końcu wydatki nie maleją. Wręcz przeciwnie, jest ich coraz więcej. A jednak sporo z nas czytając oferty pracy zwyczajnie wybrzydza. Mówi się, że żadna praca nie hańbi. Cóż, o wielu rzeczach tylko się mówi. Jest szereg zajęć, które wstydzimy się wykonywać uważając je za te, poniżej własnej godności. Poszperajmy przez chwilę w pamięci. Chyba każdy kiedyś podśmiewał się z babci klozetowej, sprzątaczki czy śmieciarzy i uważał, że wykonują paskudną robotę, oraz, że nie chciałby być na ich miejscu. Prawdopodobnie wielu ludzi zaczęło traktować innych z należytym szacunkiem dopiero w momencie, kiedy sami podjęli się pracy i zrozumieli ile potrzeba starań by przynieść do domu trochę grosza.

 

Śmiać się czy płakać?

 

Bezrobocie to wciąż aktualny problem naszego społeczeństwa. Ludzie stale szukają pracy, pracujący stale na nią narzekają. Niewielu wyznaje, że nie zamieniłoby swojej pracy na inną. Jedni wychodzą swym potrzebom na przeciw i podejmują się różnych, często mało ambitnych zleceń, inni patrzą na nich z pożałowaniem i mówią, że za grosze nie będą się kompromitować. A co, kiedy nie można dłużej pozwolić sobie na odrzucanie kolejnych ofert pracy?

 

Tonący brzytwy się chwyta. Gdy człowiek nie ma za co się utrzymać, praca sprzątaczki czy śmieciarza może okazać się darem z nieba. W końcu tę pracę też ktoś wykonywać musi. Problem tkwi w tym, jak postrzegane są owe zajęcia. Sprzątaczka, śmieciarz, grabarz, kanalarz, stajenny – to zawody nie cieszące się aprobatą. Większość ludzi, owszem szanuje te prace, ale sami by się jej nie podjęli. Dlaczego? Bo jest krępująca, bo stracimy zachwyt w oczach sąsiadów, bo sami będziemy się czuć gorsi od innych.

 

Dla każdego coś innego

 

Dla każdego inny zawód może być zawstydzający. Duże znaczenie odgrywa standard naszego życia. Dla ludzi ubogich każda uczciwa praca będzie wzbudzać respekt i chęci do jej podjęcia. Natomiast przez kogoś z wyższych sfer nawet kelner może zostać potraktowany jako mało warty sługus.

 

Podobnie rzecz się ma do zarobków. Dla jednych 1500 zł może być zadawalające, dla innych praca poniżej 3000 zł może być poniżej godności. O ile za trudną pracę otrzymamy godziwe wynagrodzenie, to jeszcze można przymknąć oko na uciążliwe warunki. Jest to swego rodzaju rekompensata za wstyd bądź stres. Jeśli jednak ktoś wykonuje trudną pracę za śmieszną stawkę, wzbudza politowanie społeczeństwa.

 

Inne nastawienie do pracy mogą mieć również ludzie, którzy całe życie nie musieli pracować – zawdzięczają to majątkowi rodziców, spadkowi, bogatemu małżonkowi. Nie brakuje i takich, którzy mimo potrzeby, pracy za niską stawkę się nie podejmą gdyż stanowi to ujmę dla ich honoru. Nikt przy tym nie pamięta, że wszystko zaczyna się od biegania ze szmatą.

 

Więc co hańbi?

 

Hańbić może wiele prac, które doprowadzają człowieka do stanu całkowitego upokorzenia, które pozbawiają go człowieczeństwa i są tylko próżną pogonią za pieniądzem. Niewątpliwie do takich zalicza się prostytucję. Trudno również nie uznać za hańbę pracy, która polega na wyzyskiwaniu innych ludzi, ich upokarzaniu czy kompromitacji dla własnego interesu, zarówno materialnego jak i psychicznego.

 

Życie w społeczeństwie wymaga podziału ról. Ktoś musi budować drogi i domy, ktoś inny piec, gotować, sprzedawać, a jeszcze ktoś sprzątać i dbać o porządek. Każdy nadaje się do czego innego. Bez podziału społeczeństwo nie mogłoby funkcjonować. Jeśli inni by czegoś dla nas nie robili, musielibyśmy zrobić to sami. Zatem każda praca jest potrzebna. Czy więc zajęcia społecznie użyteczne mogą kogokolwiek hańbić? Najważniejszy jest szacunek do samego siebie. Nie ważne co ludzie mówią o naszej pracy, oni zawsze coś mówią. Wstyd to siedzieć w domu i nie robić nic.

 

Daria Cygan

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.