Ratuj Głuszca
kobieta-diabel

„Kobieto puchu marny! Ty wietrzna istoto! Postaci twej zazdroszczą anieli, A duszę gorszą masz, gorszą niżeli” Ile słynny monolog Gustava stracił dziś na wartości wiedzą ci, którzy mieli do czynienia „z drugim” obliczem kobiety. Wysławiane pod niebiosa, kojarzone z aniołem, kobiety tak jak i róże swoje kolce mają. Niegdyś muzy, natchnienie poetów, to przez nie mężczyźni „tracili” głowy. Jednak te kobiety z niewinnością niewiele miały wspólnego. Grzeszne i przeklęte po dziś dzień, na których samo wspomnienie, aż cierpnie skóra.

Zwana wiedźmą z Buchenwaldu Ilse Koch była nadzorczynią w kobiecym obozie, żoną oficetra SS kierującego między innymi obozem w Majdanku. Wywodząca się z robotniczej rodziny, szalenie ambitna, karierę rozpoczynała jako księgowa. Słynęła z niesłychanego okrucieństwa, z nieprzeciętną pasją znęcała się nad więźniami. Po zakończeniu działań wojennych świadkowie zeznawali, że to ona kazała wyrabiać produkty galanteryjne z ludzkiej skóry oprawy książek, czy abażury. Sama zaś nosiła rękawiczki ze skóry wytatuowanych skazańców. Jadała na stole wyłożonym trupimi czaszkami. W momencie aresztowania postawiono jej zarzut morderstwa w 135 sprawach. W 1967 powiesiła się w celi.

Tej kobiety z pewnością nie można posądzić o instynkt macierzyński. Georgia Tann urodzona w 1891 roku prowadziła dom dziecka w Memphis, w amerykańskim stanie Tennesse. Zasłynęła nie tylko okrutnym traktowaniem swoich podopiecznych, ale i handlem dziećmi na czarnym rynku. W tym celu odbierała je ubogim i samotnym matkom. Na całym procederze dorobiła się fortuny. Pozbawiona skrupułów i okrutna Georgia Tann nigdy nie doczekała się kary.

Madame Mao, przydomek Jiang Quing czwartej żony Mao Zedonga. Według wielu historyków była jedną z sił kierujących chińską rewolucją kulturalną, podczas której zginęło około 3 milionów ludzi, a kolejnych 36 cierpiało z powodu prześladowań. Należała do „bandy czworga”. Aktywna inicjatorka kłamliwych kampanii wymierzonych przeciw przeciwników Mao. Czerwona armia, młodzieżówka działająca na zlecenie Mao Zedonga, zajmowała się torturowaniem, prześladowaniem i zabijaniem wrogów rewolucji.

Dla tych, którym wydaje się, że domeną XXI wieku jest przemoc i rozwiązłość, powinni koniecznie zajrzeć do biografii tych pań.

Valeria Messalina rzymska cesarzowa i żona Klaudiusza urodziła się około 17 roku. Nimfomanka i skandalistka. Kiedy nie oddawała się właśnie rozpustom knuła intrygi przeciw swojemu mężowi. W całym Rzymie było o niej głośno, żadna kronika nawet nie stara się przestawić jej w korzystnym świetle. Słynęła z dziwacznych konkursów i całonocnych maratonów na które zapraszała prostytutki. Podczas jednego z nich spółkowała z 24 mężczyznami. Uważano ją także za okrutną i chciwą. Złe cechy charakteru przypisywano krewniaczym korzeniom.

O Fredugundzie można by dziś powiedzieć, że doszła do celu po trupach (dosłownie). Żyjąca w VI wieku żona Neustrii (dzisiejszego rejonu Francji). Zanim jednak zasiadła na tronie obok Chliperyka I, była niewolnicą, oraz jego kochanką wymuszając na nim zabicie drugiej żony – Galswinty. Przyczyniła się też do zabójstwa trzech synów oraz Audovery – pierwszej żony Chliperyka I. W dalszej przyszłości wysłała dwóch zabójców na brata męża, a i nie znane są okoliczności śmierci samego Chliperyka I. Wszystko to by zaspokoić patologiczną wręcz ambicję.

Elżbieta Batory księżna węgierska do dziś nazywana krwawą hrabiną, zasłynęła nieprzejednanym okrucieństwem. Żyjąca w latach 1560 – 1614 znana z urody i intelektu, od dziecka uchodziła za osobę o gwałtownym usposobieniu należąca do najpotężniejszych rodów szlacheckich Siedmiogrodu. Wykazywała się niecodzienną pasją. A mianowicie uwielbiała widok krwi na własnej skórze. Początkowo stosowała tortury jedynie wobec swoich służek. Po ukończeniu 40 roku życia z obsesyjnym lękiem przed śmiercią zastosowała radę „Wiedźmy” według, której krew ofiar na jej skórze miała działać odmładzająco. W dniu procesu postawiono jej zarzut zabójstwa około 650 osób, głównie służących. Ponoć dopuszczała się aktów kanibalizmu. Za zbrodnie została zamurowana w wieży zamku, z otworem na jedzenie, gdzie miała przebywać, aż do śmierci. Po miesiącu znaleziono ją martwą.

Mohi żyjąca około 1818 roku przed naszą erą, żona cesarza Kie słynącego z nieprzeciętnej okrutności, namówiła go do zorganizowania wielkiego publicznego domu, gdzie zmuszano młode kobiety i mężczyzn do bezwstydnych stosunków na oczach cesarskiej pary. Gdy jeden z doradców padł na kolana błagając o położenie kresu okrucieństwu, ten zarządził jego zgładzenie, ćwiartując ciało i wrzucając do błota. Lubili też wrzucać poddanych do jeziora i patrząc jak w okrutnych mękach bezskutecznie łapią powietrze.

Wszystkie te kobiety choć okrutne wykazywały się nieprzeciętną inteligencją, władając mężami jak marionetką, tak by ci pomagali im w zaspokajaniu chorych fascynacji na zawsze przeszły do historii jako okrutne wysłannice diabła.

Bibliografia:
Twiss Miranda, Najwięksi zbrodniarze w historii, Warszawa 2005 Krawczuk Aleksander, Poczet cesarzowych rzymskich.

Aneta Bulkowska

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.