Ratuj Głuszca
demotywatory

Choć od założenia minęły już 3 lata siła oddziaływania demotywatorów nadal jest ogromna! Ot co, prosta, niczym nie wyróżniająca się stronka nawet teraz (późny wieczór) przyciąga 34098 osób. Ta liczba robi wrażenie, w zeszłym roku była czwartą co do częstotliwości odwiedzaną stroną w Polsce.Historia demotywatorów zaczęła się niewinnie i początkowo nic nie zapowiadało jej późniejszego sukcesu. Mariusz Składanowski w 2008 roku stworzył prostą stronę składającą się z czarnego tła, na której internauci mogli umieszczać własne plakaty (de)motywujące. Przez rok funkcjonowała „luzem”, autor specjalnie nie dbał o jej popularność, nie wiązał z nią również żadnej przyszłości. Jednak sporadycznie pojawiające się projekty stopniowo zaczęły tworzyć własną społeczność, a już w 2009 liczba użytkowników wynosiła 7 tys. i plasowała się na 14 pozycji w rankingu najczęściej przeglądanych stron w kraju

- Na demotywatory wchodzę zaraz po przebudzeniu, a i przed snem zawsze sprawdzam czy nie pojawiło się coś nowego – mówi 24 letnia Ola.

Podobnie jak wielu innych użytkowników przyznaje się do uzależnienia od twórczych plakatów. Bo to faktycznie wciąga, i chyba na tym polega cały sekret tej witryny, że przyciąga jak magnes, nie jednorazowo, ale nieustannie pozyskuje nowych odbiorców.

Po wejściu na stronę uderza nas jej prostota, czarne tło i białe obrazki z ciętymi opisami pod spodem. Sam pomysł jest odpowiedzią na amerykańską wersję Motywatorów, plakatów umieszczanych w biurowcach mających na celu uwypuklać korzyści płynące z pracy. Miały motywować pracowników perswazyjnym obrazkiem i krótkim komentarzem. Demotywatory działają przeciwnie, choć rozśmieszają, poruszają bywają obrazoburcze, jednak selekcjonerzy zawsze dbają by na głównej stronie pojawiały się te najbardziej inteligentne i trafiające w sedno.

Czym jest demotywator?

Według definicji jest to plakat, grafika lub obrazek opatrzony krótkim komentarzem. Tematyka jest dowolna. Nie są to jednak zwykłe obrazki, wszystkie kryją pod sobą refleksję i ciekawe spostrzeżenia. Ludzie tworzący demoty to osoby kreatywne, o otwartym umyśle i poczuciu humoru, którym pragną zarażać ludzi dookoła, a także pokazać codzienną rzeczywistość widzianą z zupełnie innej perspektywy. Sprawy dotyczą głównie aktualnych wydarzeń, nawiązują do polityki, ekonomii, ale i również religii, zasad moralnych, uczuć.

Co dają demoty? Przede wszystkim dają szansę młodym ludziom na ekspresje emocji, w obrazowy sposób wypowiedzenia własnej opinii, dzielenia spostrzeżeniami. Zwykle są to studenci i osoby młode, jednak przekaz jest uniwersalny trafiający do każdego bez względu na przedział wiekowy. Jednak zaistnienie na stronie to nie taka prosta sprawa, trzeba naprawdę wykazać się oryginalnością. W tym celu stworzono poczekalnie, gdzie przed opublikowaniem propozycje poddawane są surowej ocenie, ma to na celu wyodrębnienie „perełek” i uchronienie przed obraźliwą i jałową treścią. Dodatkowo organizowane są konkursy gdzie użytkownicy mogą konkurować ze sobą w celu wyłonienia najciekawszych pomysłów.

Język demotów

Strona oprócz surowego regulaminu posługuje się własnym językiem. Combos to demot zrobiony z innego demota, w skrócie plagiat. Combos Breaker stworzony z kilkunastu demotów udający efekt 3D. Kiedy dochodzi do polemiki pomiędzy internautami, w peletonie o to, który jest najlepszy mówi się o Combosie Aukcyjnym, jest to także jak powyższe procedura zakazana. Dozwolone są demotywatory twórcze, podwójne, nie dozwolone zawierający treści erotyczne, naruszające czyjeś dobre imię, drastyczne, ani przykładowo Trollowanie -”spektakularna dysortografia, mająca podłoże np. w wadzie genetycznej, korzystaniu z chińskiej klawiatury, zażyciu psychotropów, czy w przejawie buntu spowodowanego pierwszym trądzikiem, jest traktowane jako próba doprowadzenia użytkowników i administracji do aleksji. Dzieła artystów-demotów, charakteryzujące się głęboką refleksją filozoficzną typu „To óczócie, kjedy nie marz głofy do pisanja, a dosdajerz bana”, w ramach rekompensaty za zawieszenie konta, zostaną przekazane do Brytyjskiego Muzeum Kryptologii w Bletchley Park.”

Demotywatory są dowodem na pokłady kreatywności drzemiące w młodych ludziach. Wszystkie zawierają ciekawe spostrzeżenia, niektóre dosłownie „wciskają w fotel”., koszty utrzymania strony pokrywają reklamy, a zamieszczający je nie mają żadnych korzyści finansowych, nie podpisują się też nazwiskiem (z wyjątkiem konkursów). Demoty udowadniają, że najciekawsze projekty nie powstają dzięki technologicznym nowinkom, a ludzkiej wyobraźni.

Aneta Bulkowska
foto: www.demotywator.pl

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.