Ratuj Głuszca
guma

Antyperspirant, lustro, guziki, antykoncepcja, guma do żucia, gest składania rąk do modlitwy to jedne z wielu przedmiotów i czynności, które towarzyszą nam w codziennym życiu. Po prostu są z nami, ale przecież nie zawsze tak było…

Weźmy na przykład pod lupę takie guziki. Dziś raczej trudno wyobrazić sobie bez nich koszulę. Ale skąd wzięły się w strojach i właściwie dlaczego zapinane są na lewą i prawą stronę?

Przez blisko trzy i pół tysiąca lat do zapinania garderoby używano agraf i szpil. Guziki były jedynie niepraktyczną ozdobą szat monarchów i duchownych. Wykonywano je z muszli, drewna i kamieni. Dopiero w XIII wieku nastąpił prawdziwy boom na guziki. Guzikowano wszelkie materiały, a niektóre suknie damskie miały ich nawet po dwieście! Spowodowane było to pojawieniem się nowych trendów w modzie, ubraniami przylegającymi do ciała, które teraz trudno było spiąć agrafkami, a także wykorzystywaniem cienkich materiałów ulegających zniszczeniu pod wpływem licznych nakłuć.

A dlaczego dziś wciąż widujemy męskie guziki po prawej stronie, kobiece zapięcia zaś po lewej? I tu odpowiedzi należy szukać w średniowieczu. Ubrania z guzikami były deficytowe i kosztowne, a więc mogli pozwolić sobie na nie jedynie najbogatsi. Zwykle ludzie są praworęczni. Mężczyźni ubierali się sami, więc zapinali guziki po swojej prawej stronie, zaś kobiety zazwyczaj odziewała służba, która guziki miała po swojej prawej, a więc po lewej ubieranej kobiety. Średniowieczna naleciałość przetrwała jak widać, aż do XXI wieku wprawiając w konsternację niejednego użytkownika ubrań.

Do jednych z ciekawszych należy historia planowanego macierzyństwa, nie jest ono bynajmniej domeną XXI wieku, bowiem środki zapobieganiu ciąży kobiety stosowały od zawsze (z różnym skutkiem). Pierwszy środek plemnikobójczy wymyślili już starożytni Egipcjanie. Wówczas stosowano krokodyle łajno z miodem dopochwowo. Miód mógł blokować szyjkę maciczną, zaś gadzie łajno ze względu na wysoki stopień kwasowości mogło neutralizować plemniki. Zaś w Rzymie w II i III w. n.e lekarz Soranus z Efezu radził kobietom chcącym uniknąć ciąży bezpośrednio po stosunku podskoczyć i kichnąć. Najbardziej jednak przyjęło się ziołolecznictwo. Do dziś ludy prymitywne między innymi w paragwajskim dorzeczu Amazonki stosują roślinę Stevia rebaudiana, którą kobiety suszą, gotują i piją – kubek dziennie jako skuteczny odpowiednik pigułki antykoncepcyjnej, Indianie Hopi używają wysuszonej i zmielonej konwalii. W starożytnych Chinach kobietom radzono zażywanie rtęci podgrzanej w oliwie, skutki uboczne tej metody bywały tragiczne.

Dziś lustra są naturalnym elementem wyposażenia każdego domu i torebki. Prawdziwa moda na nie panowała w XIV wiecznej Wenecji. Wówczas, zresztą jak i dziś wygląd zewnętrzny odgrywał ważną rolę. Patrycjusze nie rozstawali się z lusterkami. Noszono je na złotych łańcuszkach jako biżuterię. Jednak zanim przybrało kształt znany nam dzisiaj przeszło liczne modyfikacje. Nasi przodkowie, żeby poznać swoją twarz przeglądali się w kałuży i w stawie, wraz z epoką brązu mogli już przejrzeć się w polerowanej metalowej płytce. Następnie furorę robiły lustra ze srebra i metali nadających się do polerowania. Na złote lustra nastała moda około sto lat p.n.e.

Było o wyglądzie zewnętrznym, więc teraz trochę o higienie, a właściwie środkach do jej utrzymania. Zapach jest nieodłącznym atrybutem człowieka, wiedzieli o tym starożytni tworząc pierwsze dezodoranty kropiąc się aromatycznymi kadzidłami, ale dopiero XIX wiek przyniósł odkrycie potowych gruczołów. Wówczas również opracowano pierwszy antyperspirant  o nazwie „Mum” dokładnie w 1888 roku, z aktywną substancją cynkiem. Podobnie jak chlorek glinu stosowany na początku XX wieku powoduje, że drobiny osadzają się na przewodach wyprowadzających pot na powierzchnię naskórka, a w konsekwencji w przewodach wzrasta ciśnienie, na co gruczoły reagują wstrzymaniem wydzielania potu. Nieprzyjemna woń wydalana przez organizm długo była tematem tabu, z czasem reklama antypespirantów przyczyniła się do jego przełamania.

Dziś myśląc o paście do zębów mamy przed oczami kolorowe reklamy „Colgate”. Nasi przodkowie raczej nie mogli pójść do supermarketu i włożyć do słoika miętowej maści w tubce. Jak więc sobie radzili? Jak podają źródła ponad 4 tysiące lat temu w Egipcie kolebce wynalazków stworzono pierwszą pastę. Składała się ze sproszkowanego pumeksu i mocnego octu. Rzymianie recepturę tworzyli z ludzkiego moczu, który również traktowali jako odpowiednik dzisiejszego „Listerne”. W cenie był mocz sprowadzany z Portugalii bo najsilniej wybielał zęby i umacniał dziąsła, prawdopodobnie nabierał cudownych właściwości podczas transportu. Na czym polegała jego skuteczność? W urynie występują molekuły amoniaku, które mają właściwości czyszczące. Dzisiejsze pasty również zawierają cząsteczki amoniaku, wierzymy że syntetycznego…

 

Dotykając tematyki duchowej wartym uwagi jest symboliczny gest składania rąk do modlitwy bowiem, o tym który wykonują dziś chrześcijanie na próżno szukać wzmianki w Biblii, a w rytuałach Kościoła pojawił się dopiero w IX w. Początkowo zwracano się do Boga wyciągając ręce w górę, z czasem zaczęto składać ręce w okolicy serca na piersi. Oba gesty symbolizowały odniesienie się do nieba, do góry gdzie mieszka Stwórca oraz do serca, czyli do źródła emocji. Według historyków religii składane do pacierza dłonie mają symbolizować skuwanie rąk kajdanami, czyli oddanie w niewolę Pańską. W średniowieczu na przykład złożone jak do pacierza ręce symbolizowały akt poddaństwa wasala wobec feudała.

I na koniec już tytułowa Guma do żucia, standardowe wyposażeniem żołnierzy amerykańskich sił zbrojnych przez wiele lat uchodziła za zgubny wynalazek, nieprzyzwoitość i przyczynę osłabienia gruczołów ślinowych. Za jej twórcę uważa się meksykańskiego generała Antonia Lópea de Santa Anna, lecz prawdziwą karierę zawdzięcza Williamowi Wrigleyowi,  który w pierwszej dekadzie XIX wieku handlował mydłem. Wpadł on na pomysł wypromowania nowego produktu. W 1915 roku swoje miętowe gumy w reklamowych paczuszkach z czterema listkami gumy rozsyłał do wszystkich mieszkańców USA wymienionych w książkach telefonicznych. Cztery lata później powtórzył operację, z tym że liczba abonentów z 1,5 miliona wzrosła do ponad 7 milionów. Jakie były efekty jego działania obserwujemy do dziś. Gumy Wrigley’s są najbardziej rozpoznawalną i najchętniej kupowaną marką na całym świecie.

Aneta Bulkowska

 

 

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.