Ratuj Głuszca
lato

Wakacje już tuż tuż. Dzieci i młodzież z niecierpliwością wyczekują na trzy miesięczny wypoczynek. Urlopowicze odliczają godziny do wyjazdu, a pozostali?

W tym roku astronomiczne lato przywita nas dokładnie 22 czerwca, choć już teraz rześkie słońce budzi do życia o świcie i dodaje energii przez cały dzień. Wraz z nadejściem wiosny zrzucamy zimowe kożuchy i wskakujemy w coś lżejszego, ograniczamy kaloryczne posiłki na rzecz odżywczych warzyw i owoców. Nasza kondycja psychiczna może znacznie się poprawić, pod warunkiem, że nie poddamy się pesymizmowi po odebraniu kolejnego MMS-a z pozdrowieniami z egzotycznych kurortów w czasie, gdy tkwimy w korku bez klimatyzacji. Jeżeli to właśnie my okazaliśmy się tymi niezastąpionymi pracownikami w lipcu, albo już wróciliśmy z wojaży do szarej rzeczywistości to czy zostało nam jedynie żmudne skreślanie dni do jesieni i chłodzenie nóg w misce z wodą? Otóż nie. Wakacje w mieście i w dodatku w pracy wcale nie muszą być stracone i mogą dostarczyć wiele frajdy nie tylko dzieciom. Sprawdźmy.

Od czerwca do sierpnia miasta pustoszeją. Życie przenosi się głównie do nadmorskich miejscowości. Upały dają się we znaki, szczególnie w pracy bywają uciążliwe. Nie wszyscy zdążyliśmy wziąć urlop, poza tym niestety, ale ktoś musi pracować! Stało się, wylosowaliśmy najkrótszy patyczek, niestety w naszym klimacie nie obowiązują popołudniowe sjesty, też nie wszystkie miejsca biura wyposażone są w klimatyzację, a przecież jakoś trzeba przetrwać do jesieni.

Zatłoczone ulice, parujący z gorąca asfalt, wszystko to wpływa dekoncentrująco na nas i pracę. Najgorsze są wieczory, kiedy wysokie temperatury nie pozwalają zasnąć, a rano trzeba wstawić się w biurze wypoczętym. Nie pomaga wentylator, otwarte na oścież okna, zimny prysznic. Nic. Wówczas marzymy o srogiej zimie i żałujemy, że nie urodziliśmy się jako Eskimosi.

Ale lato w mieście to również udręka dla niepracujących. Wielu ludzi nie ma możliwości wyjścia z mieszkania, a jedynym łącznikiem domu ze światem bywa balkon, albo ławka przed blokiem.

Młodsi wiedzą gdzie się wybrać, by wykorzystać słoneczne dni, za to dorośli często tkwią w czterech ścianach zamiast brać przykład od młodzieży i korzystać z ofert jakie co roku przygotowuje dla nas miasto. Otwarte baseny idealnie sprawdzą się po pracy, zwykle czynne do godzin wieczornych oferują schłodzenie i relaks po całym dniu. Mimo to niewielu dorosłych ludzi korzysta z ofert takich kąpielisk, znacznie częściej wybierają kryte, a przecież nie ma to jak wypoczynek na świeżym powietrzu. To również świetny czas na rozpoczęcie nowego sportu, tenis, w każdym większym mieście funkcjonują otwarte korty, rolki, rower, bieganie to idealna terapia relaksująca nawet po ciężkim dniu w pracy i prawdziwy energetyczny zastrzyk dla każdego.

Wprawdzie grillowanie na balkonie odpada, ale nie trzeba od razu rezygnować z kiełbaski wypiekanej na wolnym ogniu. Często koło bloków wydzielone są sfery dla ognisk, czy z miejscami do grillowania. Wystarczy odrobinę się rozejrzeć, popytać dozorcę, sąsiadów. Kilku znajomych, zaciszna polana i wspólne grillowanie przybliży urok posiadania własnego kawałka gruntu.

Wakacje w mieście też mają swój urok. Choć na ulicach wieczorem prawie nie ma żywej duszy, to patrząc na to z innej perspektywy zyskujemy nową przestrzeń. Już nie musimy się przeciskać, ani rezerwować z wyprzedzeniem miejsc w ulubionym klubie. Ponadto koncerty, projekcje filmowe wyświetlane nocą na ulicy to świetna alternatywa dla zamkniętych pomieszczeń. Parki rozrywki i rekreacji oferują wypoczynek zarówno aktywny, jak i udostępniają przestrzeń do beztroskiego wylegiwania na słońcu. Informacji szukamy głównie w dziennikach regionalnych i na stronach internetowych. Nie pozwólmy by ten okres wakacyjny w mieście przeminął nam znowu przed telewizorem już teraz sprawdźmy co dzieje się w naszym mieście.

Autor: Aneta Bulkowska

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.