Ratuj Głuszca
nauczyciel

Walka o zniesienie przywilejów trwa. Jednak choć niektóre są  –  wreszcie zauważane i zmieniane, przechodząc obok innych nadal pozostajemy obojętni. Szybko zarysowuje się pytanie o powód powstawania takich sytuacji. Stach przed buntem, brak motywacji do podejmowania działań, lenistwo? Nie zmienia to faktu, że jeśli nie jest nim nasza pełna akceptacja, pozostawiamy w rzeczywistości to, czego być nie powinno.

Rozmawiając o przywilejach poszczególnych grup zawodowych, trudno byłoby pominąć kadrę nauczycielską. Ta – niewątpliwie – ma ich sporo. Niezgodne z prawdą jest (czego rozważała w tym miejscu nie będę), że pedagodzy pracują cztery godziny na dobę, jednak dwumiesięcznych wakacji i wolnych weekendów wielu może im pozazdrościć.  Przy tym zestawieniu absurdalnym więc wydaje się być fakt, że kolejnym przysługującym uprawnieniem jest roczny urlop dla podratowania zdrowia. Zdrowia, które jest potrzebne każdemu, bez względu na to, czy pracuje w szpitalu, wojsku czy szkole.

Tydzień temu miałam okazję poznać mamę dwuletniej dziewczynki. Nie ukrywała, że po urodzeniu dziecka skorzystała ze zwolnienia zdrowotnego, dzięki czemu dłużej dostawała pieniądze (czego nie miałaby w przypadku urlopu wychowawczego). Trudności u lekarza? Żadnych. Przecież po dziesięciu latach pracy można czuć zmęczenie i przygnębienie. Kreda nie wpływa dobrze na nasz organizm, cztery godziny głośnego mówienia obciążają krtań. Układ odpornościowy jest osłabiony, skutkiem czego częściej chorujemy. A przecież tak być nie powinno.

O zwolnieniach w ostatnim czasie jest głośniej. Wykorzystuje się je systematycznie, zapominając niekiedy o stanie zdrowia pracownika. Nic dziwnego, że nieczęsto spotyka się tych, którzy z szansy rzekomego odpoczynku rezygnują. W końcu dlaczego mieliby to robić, skoro na spożytkowanie go trafia się wiele okazji? Może to być chęć spędzenia większej ilości czasu z rodziną, napisania książki, remontu domu, czy powiększenia swoich zarobków, pracując – dla przykładu – w firmie swojego partnera.

Przy zainteresowaniu się tym zagadnieniem ze strony politycznej, na pewno pojawiłby się bunt. Nie byłoby w tym nic dziwnego – potocznie mówiąc, „każdy walczy o swoje”. Jednak czy byłby on uczciwy? Na jakiej podstawie dokonano takiego wyróżnienia i dlaczego akurat ta grupa zawodowa może na nie liczyć?

Sandra Walecka

www.sandrawalecka.pl

 

Jeden komentarz :) w artykule: ”Odpoczynek (nie)koniecznie”

  1. NBA pisze:

    NBA…

    I love looking at your site. Regards!…

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.