Ratuj Głuszca
rok2013

Nowy Rok to najlepsza okazja do zmiany swojego nastawienia mówią psychologowie. Jeżeli tylko wyznaczymy odpowiednie i inspirujące nas cele mamy szansę na całkowitą zmianę nawyków, wizerunku, a nawet życia. To, dlatego tak istotne jest by 2013 rok rozpoczął się z kartką, na której zostały wytłuszczone punkty, w których znajdzie się to, z czego zadowoleni nie jesteśmy, to z czego jesteśmy i chcielibyśmy zmienić oraz nasz ideał, do którego dążymy, bo właśnie wchodząc w Nowy Rok mamy szansę znacząco się do niego przybliżyć.

Brian Tracy najsłynniejszy motywator w swoich książkach „Maksimum osiągnięć” oraz „Wykreuj swoją przyszłość” porusza bardzo ważną kwestię. W pierwszej kolejności mówi o tym, dlaczego ludzie nie wyznaczają i nie realizują celów. To powszechne zjawisko i niestety wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, jak wiele traci przez zrezygnowanie z tej czynności. Najczęściej wynika to z lęku, boimy się nie sprostać swoim oczekiwaniom „to za trudne”, „nie dam rady”, „rzucę się na głęboką wodę i utonę”. Drugim elementem jest zwyczajne lenistwo, często po prostu nam się nie chce, realizacja celów to spory wysiłek, trzeba włożyć dużo pracy, samodyscypliny i poświęcenia by osiągnąć cel, wizja jego osiągnięcia jest cudowna, ale często lęk i lenistwo spowodowane wyjściem ze sfery komfortu przeważa.

Jeżeli naprawdę chcemy osiągnąć cel musimy zaangażować w to całego siebie. Nie wystarczy powiedzieć: od jutra będę miał najlepsze wyniki w pracy, albo sylwetkę jak Ryan Gosling, trzeba się nastawić, że będzie to wiele kosztowało (wcześniejsze wstawanie, zostawanie po godzinach, specjalna dieta, godziny na siłowni) oraz bardzo, bardzo mocno tego chcieć. Tak mocno, że na samą wizję celu wszelkie przeszkody do pokonania stają się nic nieznaczące, liczy się tylko cel. Proste? Ale jak to zrobić?

W wielokrotnie cytowanym badaniu przeprowadzonym na Uniwersytecie Harwarda w1979 roku, zapytano studentów ostatniego roku, ilu z nich miało spisane cele i plany działania. 3 procent miało jasno wyznaczone i spisane cele.

13 procent posiadało wyznaczone cele, ale nie były one sporządzone w formie pisemnej

84 procent nie miało sprecyzowanych żadnych celów W 1989 przeprowadzono badanie, z którego wynikało, że 10 lat później te trzy procent studentów, które miało spisane cele osobiste odniosło 10-krotnie większy sukces niż pozostałe 90 procent.

Żeby wyznaczyć cel wystarczy usiąść w samotności wziąć długopis i kartkę i spisać swoje oczekiwania.

Cele dzielą się na:

1. Cele osobiste

2. Cele dotyczące rodziny i związków

3. Cele finansowe

4. Cele dotyczące kariery i interesów

5. Cele dotyczące zdrowia i energii

Oraz na:

1. Bieżące (tydzień)

2. Krótkoterminowe (1-3 miesięcy)

3. Średnioterminowe (1 rok)

4. Długoterminowe(3 lata i więcej)

 

Pierwsze cele, czyli osobiste to coś, co nas uszczęśliwia. W poradniku Briana Tracy’go można przeczytać, że to, co nas często blokuje w myśleniu o sobie to wpojone nam głęboko przekonania, że to zdrowy egoizm to coś negatywnego.

Wiele ludzi na skutek wychowania, mitów funkcjonujących w społeczeństwie czy mylnych przekonań, uważa, że nie zasługuje na to, aby spotykały ich dobre rzeczy. Kiedy dorastamy, mówi się nam, że jesteśmy egoistami, kiedy za miarę sukcesu uważamy nasze własne szczęście. Często mówi się nam, że naszym zadaniem jest uszczęśliwiać innych, a jeżeli po drodze przydarzy nam się trochę szczęścia, to tym lepiej.

Przez wieki ludzie tkwili w tym błędnym przekonaniu, aby w końcu odkryć, że nie można dać czegoś, czego się nie ma. Nie można ofiarować komuś szczęścia, jeżeli samemu się go nie doświadcza. Tak naprawdę najlepsze, co możesz zrobić dla innych, to samemu być naprawdę szczęśliwym człowiekiem. Matki często uważają, że całe ich życie powinno obracać się wokół życia ich dzieci oraz że dopóki mają dorastające dzieci, nie mają prawa do własnych ambicji. Jednak coraz częściej okazuje się, że to te kobiety, które mają własne, niezwiązane z rodziną cele, są szczęśliwszymi i lepszymi matkami.

Jeżeli czujemy, że ograniczają nas obyczaje, społeczeństwo, kultura wyobraźmy sobie, że nie ma żadnych ograniczeń. Może chcielibyśmy na ostatnim roku filologii zostać prawnikiem albo wyjechać na Bali i łowić ryby w zatoce? Tylko my decydujemy o tym, jak potoczy się nasze życie, nawet jeżeli innym może się to wydać niezrozumiałe czy dziwaczne to wciąż jest nasze życie i niewiele jest warte, jeżeli nie realizujemy własnej wizji siebie i nie realizujemy marzeń. O ile plan jest na tyle realistyczny i nie zagraża innym nie ma żadnych przeszkód w jego zastosowaniu. Wielu sławnych ludzi porzuciło swoje kariery i majątki zamieszkując w oddalonych od miast wsiach i osadach. Szczęście nie zawsze jest tym, czym się wydaje, zawsze warto podążać za cichym głosem intuicji.

W firmach najczęściej stosuje się metodę wyznaczania celów S.M.A.R.T.E.R.

Zasada S.M.A.R.T.E.R opiera się na 5 zasadach:

S – specific/konkretny / szczegółowy (opisany jak najbardziej szczegółowo)

- simple/prosty (w jak najprostszej formie)

M – measurable/mierzalny (będziesz potrafił określić czy został osiągnięty)

A – ambitious /ambitny (abyś miał motywację do działania)

- achievable / osiągalny (aby był możliwy do osiągnięcia)

R – realistic/realistyczny

- relevant / istotny< (by miał wpływ na Twoje życie)/p>

T – time oriented/określony w czasie / terminowy (musi mieć termin realizacji)

- tangible / namacalny (musisz czuć, że osiągnąłeś Swój cel, musisz go zobaczyć)

E – exciting/ekscytujący (musi budzić emocje)

R – recorded/zapisany (koniecznie go zapisz, wielokrotnie zwiększysz prawdopodobieństwo, że go osiągniesz)

Warto wyznaczać sobie najwyższe cele, nawet, jeżeli czas ich realizacji będzie długi, a ich osiągnięcie niełatwe. Bo jak powiedział Patrick Suskind: „Celuj w księżyc, bo nawet, jeśli nie trafisz, będziesz między gwiazdami”.

 

Aneta Bulkowska

 

 

 

Autor wpisu: ag

Jeden komentarz :) w artykule: ”Nowy Rok – nowe cele”

  1. csgo pisze:

    csgo…

    Thanks a ton! This is an awesome web site!….

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.