Ratuj Głuszca
bombka

Boże Narodzenie należy do najpiękniejszych i najbardziej urokliwych świąt w całym roku kalendarzowym. Bez względu na wyznanie, narodowość i miejsce święta urzekają niezwykłą atmosferą. Kojąco oddziałują na nas zarówno oświetlona lampkami choinka jak i dobiegające zewsząd kolędy. Magii tego okresu ulegają wszyscy,

Choć do świąt ponad tydzień ulice już połyskują kolorowymi ozdobami, a z witryn sklepów wyglądają bogato przyozdobione choinki. W sklepach robi się coraz tłoczniej, w domach zaś kobiety uprawiają gimnastykę przy sprzątaniu. Intensywne przygotowania poprzedzające Boże Narodzenie przypominają nam, że rok nieubłaganie dobiega końca. Brakuje jedynie śniegu, ale pewnie i tu biały puch zaskoczy nas jak co roku. Póki co jednak możemy cieszyć się łagodną zimą.

Święta w sposób nietypowy wpływają na ludzi. Czynią ich lepszymi. Czy to myśl o spotkaniu w rodzinnym gronie, czy zbliżający się urlop pozytywnie stymulują nastrój? Spytałam fachowców, psycholog Joannę Malinowską i księdza Antoniego Spałkę.

-         Święta Bożego Narodzenia wniknęły w naszą kulturę stając się jej częścią – mówi psycholog Joanna Malinowska – rzeczywiście święta mają w sobie niezwykły urok. Wszyscy kojarzymy je z okresem spokoju, wyciszenia i pogodzenia się. Łagodna muzyka w radiu, kolędy wszystko to wprowadza nas w stan pewnej hipnozy.

-         Święta już dawno przestały być zarezerwowane wyłącznie dla katolików. Dziś nawet w domach niewierzących stawia się choinkę i odprawia wieczerzę – tłumaczy ksiądz Antoni Spałka – przykro mi to mówić jako osobie duchownej, ale niestety święta dziś mają komercyjny wymiar, w niewielu domach wiążą się z duchowym przeżyciem opartym na modlitwie. Niemniej faktycznie można stwierdzić, że w okresie świątecznym ludzie stają się bardziej wyrozumiali i otwarci na bliźnich.

Oprócz tradycyjnie nakrytego stołu, prezentów i wyczekiwania na pierwszą gwiazdę Boże Narodzenie niesie za sobą szereg wierzeń i przesądów. Jednym z nich jest moc spełniania życzeń. W tym dniu w sposób szczególny powinniśmy ważyć słowa przełamując się opłatkiem. Podobno jak nigdy indziej właśnie 24 grudnia słowa mają moc sprawczą. Gdyby tego było mało to w jaki sposób upłynie cały dzień będzie miało przełożenie na cały następny rok. Dlatego trzeba szczególnie uważać by nie wdawać się w kłótnie i nie popadać w zły nastrój.

-         Święta to idealny czas do pojednania z bliskimi – dodaje psycholog Joanna – nawet jeżeli kogoś nieszczególnie darzymy sympatią warto przełamać się opłatkiem. Choć wiem, że to nie łatwe. Przyczyny sporów są różne, niemniej warto w tym dniu wyciągnąć rękę, szczególnie jeżeli sami czujemy się winni duże prawdopodobieństwo, że przeprosiny zostaną przyjęte.

To również dobry czas postanowień na kolejny nowy rok, ale raczej nie dietetycznych.

-         Tak, ten dzień sprzyja refleksji nad własnym życiem, ale jeżeli chodzi o jedzenie to spokojnie możemy popuścić nieco hamulce. Jeden dzień lukullusowej uczty z pewnością nie spowoduje nadwagi – mówi psycholog.

Ale przecież spowoduje, że będziemy objadać się cały rok!

-         Ach, z pewnością nie jeżeli sami na to nie pozwolimy. Jak pani wcześniej wspomniała ten dzień jest idealny dla refleksji i spełnienia życzeń. W głębi serca nie wierzymy, że słowa mają moc sprawczą i to jest przyczyna ich braku przełożenia w rzeczywistości. Uwierzmy, a wszystko co dobre znajdzie odbicie w realnym życiu.

Magia?

-         Pan Bóg słucha szczególnie naszych próśb podczas Wigilii, kiedy jesteśmy skupieni i uduchowieni. Dlatego módlmy się o to co najlepsze dla nas i najbliższych. To nie magia, to wiara.

Święta już tuż tuż. Warto dać ponieść się niezwykłej atmosferze, nawet jeżeli trwa tak krótko. No, ale gdyby podobny nastrój trwał cały rok, czy potrafilibyśmy go docenić? Chyba nie. Na szczęście Boże Narodzenie jest tylko raz w roku.

Aneta Bulkowska

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.