Ratuj Głuszca
emigr

-    O wy też macie IKEA!– wykrzyknął Włoch na widok zdjęć zrobionych w Polsce.
Jeszcze długo nie mógł otrząsnąć się z wrażenia jakie wywarły na nim obrazy kraju znad Wisły. Wielokrotne zdumienie pokazywało jak walczy z wewnętrznym przekonaniem i próbuje przetworzyć ją w obliczu nowych faktów. Polska rozwiniętym krajem, z siecią autostrad, sklepów, luksusowych rezydencji i pięknych kobiet, nie do wiary! Przecież ta Polka, która u niego sprząta mówiła, że to biedny i słabo rozwinięty kraj, inaczej to sobie wyobraził.

PKB 13 USD to prawie trzykrotnie mniej niż we Włoszech i Niemczech, a mimo to coraz częściej pracy w firmach outsurcingowych (i nie tylko) poszukują u nas mieszkańcy krajów zachodnich w tym Hiszpanie czy Francuzi. Obecnie coraz więcej obcokrajowców decyduje się na migrację do Polski, powód?
-    Nie wyobrażam sobie mieszkać gdzie indziej – mówi Oriana, Włoszka od 5 lat mieszkająca w Polsce.

W Polsce zarówno studia jak i świadczenia zdrowotne są nieporównywalnie niższe niż chociażby na zachodzie. Dlatego pacjentami zakładów medycznych, stomatologów, klinik jak i państwowych uczelni są coraz częściej obcokrajowcy.

Obecnie kryzys dotknął niemal wszystkie państwa. Rynek zagraniczny nie jest już tak otwarty jak jeszcze kilka lat temu. Zaczyna brakować miejsc dla naturalizowanych mieszkańców, a co dopiero dla imigrantów.
-    To już nie te czasy – mówi Kasia od 10 lat opiekująca się starszymi osobami we Włoszech – kiedyś nie brakowało miejsc, Włosi hojnie płacili, dziś oszczędza się niemal na wszystkim, zaczyna doskwierać bezrobocie – dodaje.  – Włochom udziela się pesymizm, nie są już tak otwarci.

Ale problem nie zawęża się wyłącznie do granic słonecznej Italii. Z migracji wraca coraz więcej osób widzących ogromny spadek zatrudnienia i poziomu życia. Tylko w Wielkiej Brytanii stopa bezrobocia wynosi 7,8 procenta, podobnie w Niemczech, we Francji co czwarta młoda osoba nie ma stałego zatrudnienia.

A co ze slumsami i dzielnicami, którym daleko do miana willowych?

- Wyjeżdżając do Stanów snułam fantazje o życiu atrakcyjnym, spokojnym na równi z tym prezentowanym w filmach. – opowiada Ewa, mieszkająca w Stanach od 20 lat – Jakie było moje zdziwienie gdy zobaczyłam w jakich warunkach żyją ludzie w dzielnicach gdzie codziennie ktoś ginie w trakcie strzelaniny, a na ulicach Nowego Jorku gdzie do bogatych mieszkańców codziennie wyciągają ręce bezdomni. Zrozumiałam, że wszędzie jest tak samo, obok pięknych rezydencji stoją rozpadające się chaty – dodaje.

Aneta Bulkowska

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.