Ratuj Głuszca
Wroblewski_FajrantWNowejHucie1953

Czy Kandinsky umiał malować? Dlaczego Pollock wciąż rozlewał farby? Co oznacza czerwony kwadrat na białym tle i kiedy kicz jest sztuką, a kiedy tylko kiczem? Czy współczesne malarstwo jest gorsze od hellenistycznych figur i akademickich form? Zapraszam do podróży w głąb sztuki nowoczesnej.

Sztuka współczesna nasuwa wiele pytań o jej wiarygodność. Odkąd Duchamp postawił „Fontannę”, czyli ostateczną cezurę pomiędzy sztuką a Sztuką miłośnicy tej dziedziny podzielili się na dwa obozy. Pasjonaci hellenistycznych form i purytańskich ikon z średniowiecza versus dociekający w zawijasach Kandinskiego klucza do egzystencjalnych pytań. Konia z rzędem temu, kto w „Kompozycji VII (1923r.) odnajdzie odpowiedź na nurtujące od wieków ludzkość pytania.

I tu powolnymi krokami zbliżamy się do źródła abstrakcjonizmu.

Wielu za asumpt do narodzin tego kierunku uznaje absynt i środki halucynogenne. Nie trudno wykluczyć i tej hipotezy, w XX wieku dostęp do używek był powszechny wśród twórców, ale również nie sposób zignorować podłoża ideologicznego. Metafizyczne spekulacje, transcendentalność formy, a przede wszystkim sztuka jako synteza przyświecały Wassilly’emu Kandinsky’emu, ojcu abstrakcjonizmu i twórcy rozprawy „o duchowości w sztuce”. Choć jak wiadomo sam gatunek istniał od zawsze oficjalnie został skrystalizowany w 1910 roku „Akwarelą abstrakcyjną”.

Analizując abstrakcjonizm w pierwszej kolejności należy rozróżnić dwie odrębne tendencje: geometryzm tj. konstruktywizm, suprematyzm i neoplastycyzm oraz niegeometryzm m.in. informel, taszyzm czy ekspresjonizm.

Jak widać kierunek ten nie jest jedynie kropkami poprzecinanymi wzdłuż i wszerz, ale porządną gałęzią drzewa sztuki współczesnej. Dlatego dziś jedynie narysujemy jego kontur, a właściwie pień i w kolejnych częściach dorysujemy gałęzie, a potem liście, tak jak się rysuje drzewo

Abstrakcjonizm tak naprawdę istniał od zawsze, liczne ornamenty, motywy plastyczne, zdobienia sztukateryjne pozbawione logicznego uzasadnienia przejawiały się we wszystkich kulturach. Jego pierwsze zalążki znajdziemy w paleolitycznych amuletach, prehistorycznych jaskiniach. Musiał jednak czekać, aż do XX wieku, aby przyjąć oficjalne imię.

W Polsce rozwijał się nieco później niż w Rosji i Europie. Pod wpływem konstruktywizmu i neoplastycyzmu i przypada na okres dwudziestolecia międzywojennego. Słynna warszawska grupa Blok (Blok Kubistów, Supermatystów i Konstruktywistów) z 1923 roku a następnie powstała na jej miejsce w 1926 roku Praesens skupiały takie talenty jak Władysław Strzemiński, Karol Hiller, rzeźbiarka Katarzyna Kobro czy Henryk Stażewski.

Potem dołączają do abstrakcjonistów jeden z najbardziej znanych polskich artystów Andrzej Wróblewski.

Ze względu na sytuację polityczną, a także nastroje społeczne artyści w Polsce nawiązywali w swoich pracach głównie do socrealizmu i tematyki wojen. „Fajrant w Nowej Hucie” (1953), „Cień Hiroszimy I” (1957). Widoczne były tendencje socrealistyczne, które z czasem zaczęły blednąć, a na miejsce sztuki niefiguratywnej pojawiła się sztuka przedstawiająca.

Brylując po oceanie abstrakcjonizmu wciąż nie odpowiedzieliśmy sobie na najważniejsze pytanie. Czy sztuka współczesna ma sens? Co chciał wyrazić artysta? W poszukiwaniu uniwersalnego języka artyści pragnęli odzwierciedlić ich świat wewnętrzny tak różniący się od nudnych akademickich form i odtwarzania ciągle tej samej rzeczywistości.

Żeby odpowiedzieć sobie na to pytanie weźmy pod lupę „Złotą rybkę”(1925r.). Jeden z najbardziej znanych i popularnych obrazów Paula Klee, wybitnego malarza i muzyka, który zasłynął z melodyczno-naiwnych kompozycji. Poetycki liryzm urzekający prostotą przekazu zachwyca niekłamanym urokiem. Tak mamy rybkę, która nas wzrusza i przeraża, bo jest niesłuchanie piękna przez skomponowanie ze sobą feerii soczystych barw, ale i poraża nerwowością. Czerwień wskazuje na gniew, agresję, ale może też kojarzyć się z krwią. I tak tytułowa rybka przemierza sobie głębiny oceanu odstraszając dookoła pozostałe ryby przez emitujące z siebie prądy, a może też nie wadzić nikomu być jedynie wyeksponowana przez odsunięcie z pierwszego kadru pozostałych bohaterek. Ale to nie jest z pozoru błaha rybka, ta rybka to rybka myślówka. Zmusza nasze zastygłe umysły do pracy i każe się zastanawiać.

KleePaul ZlotaRybka19251 Kandinsky i pozostali gryzmolący

Tak jak różni jesteśmy, tak różne będą nasze skojarzenia. Wspólna jednak okaże się dla nich puenta: czy jesteśmy złotą rybką, czy małymi rybkami przed nią uciekającymi, wolni, płyniemy w tylko nam znanym kierunku promieniując szlachetnością (złoty to barwa majestatu), wszechogarniająca w nas, nieskończona możliwość alternatyw. I to właśnie mówi abstrakcjonizm.

KandinskyKompozycjaVII1 Kandinsky i pozostali gryzmolący

Ana Miller

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.