Ratuj Głuszca
on i ona

Od najmłodszych lat wbijano nam do głowy, że nieładnie jest kłamać. Mimo to kłamiemy wszyscy, i to każdego dnia. Zmyślamy, przeinaczamy, ubarwiamy, czasem zwyczajnie przemilczamy. Nie? Kto z nas zapytany o to jak leci odpowiada: „źle”? Z pewnością są wyjątki, ale większość z nas fałszywie zapewnia, że ma się dobrze.

 

Każdy z nas jest aktorem w teatrze życia, i nie chodzi tu o teorię Goffmana, zwyczajnie każdy człowiek potrafi udawać, a co niektórzy sztukę symulacji mają opanowaną do perfekcji. Dajemy słowo, zarzekamy się, płaczemy, padamy na kolana, wszystko po to, by być bardziej wiarygodnym. Trudno jednoznacznie stwierdzić, która płeć jest w tym lepsza. Można jednak wskazać różnice. Okazuje się, że kłamstwa kobiet znacząco różnią się jakością i tematem od kłamstw mężczyzn.

 

Kobieta lubi manipulować informacją. Na wiele spraw patrzy po swojemu i informacje przedstawia z własnego punktu widzenia. Dobiera słowa w taki sposób, by wiadomość miała inny wydźwięk, często na korzyść jej samej. I tak zamiast powiedzieć ile pieniędzy wydała na nową parę butów, powie, że była okazja, a kupując ją zaoszczędziła 100zł. Inna pokusi się o stwierdzenie, że kupione buty wcale nie są nowe. Partnerzy posiadaczek dużych garderób zwykle są zdolni w to wierzyć.

 

Kobieta po trzydziestce nie przyznaje się do wieku. Dlaczego? Bo chce czuć się młodo, bo ma kompleksy albo zwyczajnie zazdrości młodszym koleżankom. Trudno się dziwić, skoro wciąż  o starszych mężczyznach mówi się w superlatywach, a o kobietach w ich wieku, że są stare. Kobieta równie niechętnie zdradza swoją prawdziwą wagę ciała.

 

Kobieta przesadza, zaznaczmy – nie kwiaty w ogrodzie. Bywa, że chce sprawić komuś przyjemność i nieszczerze komplementuje, najczęściej czyjąś kuchnię, ubranie, fryzurę itp. Lubi także punktować u mężczyzny, zwłaszcza na początku wspólnej drogi. Chętnie szepcze ukochanemu czułe słówka podnoszące jego samoocenę.

 

Kobieta zataja ilość romansów. Dzieje się tak przez utrwalone stereotypy, które z mężczyzn mających duże doświadczenie w kontaktach z kobietami czynią bohatera, a z doświadczonych kobiet rozwiązłe flirciary.

 

Kobieta kłamie w łóżku. Według badań przeprowadzonych przez CBOS prawie połowa Polek (48%) nie jest zadowolona ze swojego życia seksualnego. I choć nie jest to najlepszy pomysł, a już na pewno nie prowadzi do poprawy stosunków, to wciąż wiele kobiet okłamuje partnera w sprawach łóżkowych by nie zranić jego uczuć.

 

Dlaczego więc kobiety, mimo grzeszków na sumieniu, zwykły uważać, że szczerość nie jest mocną stroną mężczyzny? Sądzą po sobie? Tak naprawdę od dwóch lat mają mocny argument by tak uważać. Badacze z Muzeum Nauki w Londynie stwierdzili, że mężczyźni kłamią dwa razy częściej niż kobiety. Zaś panie kłamią lepiej, tzn. „mądrzej i z większymi sukcesami” – pisze Susan Shapiro Barash, autorka książki pt. „Niewielkie kłamstewko, ciemne sekrety: prawda o tym, dlaczego kobiety kłamią”. A jak oszukują mężczyźni?

 

Mężczyzna tai informacje. W przeciwieństwie do kobiet mówi za mało, najczęściej w istotnych dla związku sprawach. Kiedy jakiś zatajony fakt wreszcie wyjdzie na jaw, mężczyzna nie upatruje w sobie winy, najczęściej mówi: „nie pytałaś”. Mężczyzna wychodzi z założenia, że „lepiej nie drażnić rekina”, dlatego pomija niektóre fakty lub wycina całe zdarzenia lub osoby. Dostarcza kobiecie namiastkę całej prawdy a przy tym cieszy się, że ma czyste sumienie.

 

Mężczyzna sam sobie schlebia. Najsłynniejsze są oczywiście męskie przechwałki dotyczące miłosnych podbojów, którymi panowie przechwalają się w swoim gronie. Natomiast w towarzystwie kobiety  mężczyzna lubi udawać twardziela, człowieka dającego sobie ze wszystkim radę. Mnoży swoje dokonania by dobrze wypaść w oczach partnerki, a przy tym polepszyć swoje samopoczucie.

 

Mężczyzna składa fałszywe obietnice. Przysięga coś zrobić, choć wcale nie ma takiego zamiaru. Zapewnia, że zadzwoni, choć nie planuje się z nią więcej spotkać.  Wygoda czy tchórzostwo? Trudno stwierdzić, granica między nimi jest cienka.

 

Mężczyzna często przytakuje na odczepkę. Wyglądam w tym dobrze? Tak. Posprzątałeś po sobie? Tak. Takie krótkie dialogi zamiast szczerej rozmowy to dla wielu par chleb powszedni. Mężczyźni odpowiadają krótko i zwięźle, ukrywając w ten sposób prawdę, a niemówienie całej prawdy to również kłamstwo.

 

Po co to wszystko? Psycholodzy ewolucyjni – David Buss i Michael Barnes, stwierdzili, że okłamujemy partnerów by zaspokoić ich oczekiwania. Wywnioskowali, że kłamstwa mężczyzn odzwierciedlają oczekiwania kobiet i na odwrót: idealną „drugą połówką” w oczach mężczyzn jest kobieta atrakcyjna i erotycznie mało doświadczona, natomiast w oczach kobiet – mężczyzna odnoszący sukcesy.

 

Na koniec jeszcze jedna psychologiczna ciekawostka. Według badań wspomnianego wyżej Muzeum Nauki w Londynie, to kobiety kłamiąc częściej czują się źle. Aż 82% pań deklaruje wyrzuty sumienia, podczas gdy ma je o 12% mniej mężczyzn.

 

Daria Cygan

 

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.