Ratuj Głuszca
blog

Zamiast Cartoon Network oglądają Discovery, w zastępstwie komiksów wybierają artykuły polemiczne poważnych komentatorów. Mają swoje ulubione książki, filmy, o których chcą opowiedzieć światu. Internet nie służy im do grania w gry, szukają w nim wiedzy. Brzmi jak science fiction opisujące przyszłość genetycznych mutacji embrionów? Dzieci w Internecie są wziętymi publicystami coraz bardziej fascynując i zawstydzając dorosłych.

„Ocenianie i obalanie kolejnych faktów ze świata, i dialogów zesłanych przez kolegów po fachu, których może, raczej na pewno nie znam, ale ich dzieła pomagają mi w kontynuacji opisu coraz nowszych pokoleń po-kilkusekundowych” - tak zaczyna się fragment książki “Okiem Canabery’go” Adama Piszczka. Jak wyjaśnia autor znajdziemy w niej rozdziały o poglądach społecznych, politycznych i ogólnoświatowych. Wątki autobiograficzne (o koleżankach z klasy i życiu dwóch kotów) przeplatają się z opisem systemu amerykańskiej gospodarki, która jak twierdzi od 1989, odkąd rozpadł się Związek Radziecki, zdecydowanie kuleje.

Adaś już dziś wie, że będzie studiować literaturę (choć ciągnie go na ekonomię), później chce zostać pisarzem z umową z jakimś wydawnictwem („Świat Książki” lub „MATRAS”) w końcu, gdy się ustabilizuje wstąpi do urzędu Miasta Katowice, by piąć się po drabinie politycznej. Pierwej prezydent Katowic, potem Wojewoda, lub od razu wstęp do Sejmu, stąd przystąpienie do PSL lub SLD, później zaś chce zostać prezesem PSL lub SLD. Potem znowu – premierem, oraz na samym końcu chce być wielkim wodzem III RP (właściwie IV RP) i zjednoczyć Państwa Słowiańskie w obronie przed kapitalistyczną zarazą państw niemieckich i anglojęzycznych.

Oprócz tego Adaś ma 12 lat. Chodzi do katowickiej podstawówki i ma dwa koty.

Takich jak on jest w sieci znacznie więcej. To, co wyróżnia blogi nastolatków to niezwykła wyobraźnia i wiedza, która choć może jeszcze nie kompletna to jednak zaskakuje tyle samo kreatywnością, co dojrzałością. To dzieci, które samodzielnie dobierają sobie pasje, nie zważając na opinię rówieśników kreują własny świat, tak inny od kolegów i koleżanek w ich wieku. Internet staje się dla nich interaktywną platformą wymiany myśli. Wielu z nich prowadzi konta na facebooku, a podczas rozmowy na czacie można naprawdę łatwo zapomnieć, że przez cały czas dyskutuje się z dzieckiem!

Adaś dopiero zaczyna swoją przygodę z blogiem, otwierając stronę recenzją filmu „Show” z Cezarym Pazurą, tworzy tekst, jakiego nie powstydziłby się żaden raczkujący recenzent.

-          Dzieci są niezwykle utalentowane – mówi Agnieszka Jantar, wychowawczyni w szkole podstawowej – mają nieskrępowaną wyobraźnię, która z czasem zostaje zepchnięta na dalszy plan. Jeżeli my, dorośli nie pomożemy dzieciom w rozwijaniu pasji cały talent dosłownie „wyparuje”. W mojej klasie łatwo wyłonić talenty. Już teraz krystalizuje się, kto będzie dobrym humanistą, kto nadzwyczaj pięknie maluje, a kto ma szansę zostać wziętym pisarzem, ale tak naprawdę nawet część nie zrealizuje swojego powołania w przyszłości. Niestety to, że nie rozwijamy tych talentów wynika z zaniedbania i uogólniania. Wymaga się by dzieci były dobre we wszystkich przedmiotach, miały dobrą średnią, a jeszcze lepiej świadectwo z paskiem. Powinno się jednak kłaść nacisk na wybrane dziedziny i poszczególne umiejętności intensywnie rozwijać. Dlatego jeżeli dziecko czyta mnóstwo książek i jednocześnie przynosi kolejną dwóję z matmy, pomóżmy mu się nauczyć tak by sobie poradziło, ale nie wymagajmy by był prymusem matematycznym, bo może i się będzie bardzo starało i w końcu dostanie tę piątkę, a nawet w przyszłości pójdzie na politechnikę spełniając marzenia rodziców, ale nigdy nie będzie szczęśliwe, a kto wie może to właśnie w tym dziecku drzemał wybitny dziennikarz lub dramaturg, nigdy się o tym nie dowiemy. Może być też tak, że dziecko zniechęci się do nauki i przestanie się w ogóle uczyć, takie przykłady to nie rzadkość.

Nauczycielka dodaje też, że tylko garstka dzieci będzie rozwijała swój talent. Wymaga to jednak czasu i poświęcenia przede wszystkim ze strony rodziców, którzy zainwestują w zaprowadzenie dziecka na dodatkowe zajęcia, zainspirują do brania udziału w konkursach i olimpiadach, a przede wszystkim pomogą uwierzyć mu w siebie i swoje możliwości.

W sieci wielkim sukcesem jest blog Aleksego Krysztofiaka, który zajął trzecie miejsce w rankingu magazynu „Press”, plasując tym samym 12-latka w gronie wybitnych komentatorów i pisarzy. Wbrew pozorom chłopiec w “Książkach na czacie” wcale nie pisze o kolegach ze szkoły, czy grach na PS3, a regularnie publikuje recenzuje książek.

“Piszę tylko o dobrych – moim zdaniem – książkach. Bo jak jakaś mi się nie podoba, to ją odkładam i nie czytam, więc nie mogę opisać. Jednak nawet dobre książki można podzielić na mniej lub bardziej bombowe, dlatego do oceny używam skali siedmio-bombowej”, przekonuje. Trudno w to nie wierzyć. Teksty Aleksego charakteryzuje wnikliwa analiza, dowcip i co najważniejsze: dziecięcy punkt widzenia. To właśnie on pozwala nam zajrzeć w świadomość nastolatka, która jest dużo szersza niż niejednego dorosłego, bo nie „ubrana” jeszcze w schematy i nieskrępowana obyczajami.

Nie wszystkie blogi poruszają się po podobnych obszarach. Vblogi, gdzie umieszczane są treści wideo pękają od filmików, na których 5 latki prezentują, jak zrobić makijaż do pracy. Madison podbiła serca Ameryki, a jej strona na youtube robi furorę wywołując tyle samo pozytywnych komentarzy, co nienawiści w stronę rodziców dziewczynki i jej samej. To nie jedyne propozycje, które można znaleźć w Internecie, coraz więcej dziewczyn publikuje stylizacje modowe, najnowsze plotki ze świata showbiznesu okraszone komentarzem, pokazując, że Internet może być wykorzystany na rozmaite sposoby.

Jednak o ile publikacja wideo z radzącą jak nakładać korektor pod oczy 5-ciolatką jest mocno kontrowersyjna, o tyle blogi, gdzie dzieci mają szansę wymieniać się myślami, prezentować swoje pasje są miłą odskocznią od wszelkiej krytyki, jaką darzy się dzisiejszą młodzież. Udowadniając tym samym, że nie tylko nie jest bardziej „ogłupiała” od swoich rodziców z powodu bezideowych bajek i pop papki, jaką im serwuje telewizor, a wręcz przeciwnie na swój sposób potrafi obronić się przed kulturą masową i stworzyć w niej własną niszę, a nierzadko wycisnąć z niej, jak z pomarańczy to, co najlepsze.

Bo jak powiedział Richard Buckminster: wszystkie dzieci rodzą się geniuszami.

Aneta Bulkowska

 

 

Jeden komentarz :) w artykule: ”Dzieci piszą blogi dla dorosłych”

  1. Iwona K pisze:

    Fantastyczny artykuł, mój syn pisze własne teksty, ma dopiero 13 lat, dzięki temu tekstowi wiem, że muszę go wspierać w tej drodze, czyta dokładnie jak artykule stosy książek (sięga po literaturę moją i męża, przerobił wszystkie lektury na cały najbliższy rok) i przynosi ledwo tróje z matmy, teraz wiem, że nie powinniśmy na niego naciskać tylko pomóc się rozwijać w kierunku humanistycznym. Wszystkie dzeci rodzą się geniuszmi, tylko (szkoda, ze nie napisano dalszej części cytatu), my ich tego geniuszu pozbawiamy!

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.