Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Nasz świat pełen jest chaosu. W domu, w pracy, w mediach … wszędzie pośpiech, gwar, zamieszanie, ciągła pogoń za zyskiem, rozwojem, karierą – cokolwiek te pojęcia dla nas znaczą – biegamy za nimi w uporem wartym lepszej sprawy.
object2 Sztuka walki dla gentelmanów
Czasem ulegamy rozrywce, zalewając się w trupa w knajpie, spędzając weekend w marketowym gwarze kupując rzeczy, które najczęściej do niczego nam potrzebne nie są lub spędzamy godziny przed telewizorem oglądając kolejną ogłupiającą operę mydlaną.

 

Czy to jedyne, co możemy zrobić by oderwać się od monotonii codzienności Czy w naszych zabieganych, naznaczonych ‘mieć a nie być’ czasach to wszystko, co możemy zrobić by oderwać się od monotonni codzienności

 

Zaklęty trójkąt ‘praca-knajpa-dom’ (co szczęśliwsi dołożyć mogą do tego jeszcze uczelnię) wypełnić ma nasze życie Otóż niekoniecznie. Czasem warto wybrać się na mała podróż w czasie (i jak się przekonasz też i w przestrzeni) i zacząć robić coś, co wymaga wprawdzie uporu, dyscypliny i fizycznego wysiłku, ale za to wprowadzi Cię w świat, gdzie liczą się nie tylko kluczyki od spłacanego za ciężkie raty Merca lub najnowszy odcinek ‘M jak miłość’.

 

Świat sztuk walki, choć dostępny tylko dla wytrwałych i lubiących poddać się dyscyplinie umożliwi oderwanie się od szarości codziennych spraw, pozwoli robić w życiu coś innego, zmienić i opanować swoje ciało i umysł.

 

Aikido

 

Choć wymaga poświęcenia, uporu i dyscypliny daje w zamian więcej niż możesz się spodziewać. Choć sam trenuję sporty walki od bez mała 20 lat to magia ruchu w tym właśnie stylu nigdy nie przestanie mnie zadziwiać.

 

Rozmawiam z trenerem sosnowieckiej sekcji, sensei Bartoszem Łuniewskim.

 

 Bartek Łuniewski (ur. 1975) – 2 dan aikido, absolwent psychologii i kulturoznawstwa UJ. Trening aikido rozpoczął w 1997 roku w krakowskim dojo Kraków Aikikai. W latach 2002-2003 trenował w londyńskich szkołach aikido. Uczestnik obozów i seminariów min. z Y. Yamadą, K. Chibą, H. Isoyamą, N. Tamurą. Stopnie shodan i nidan otrzymał zdając egzamin przed shihanem Yoshimitsu Yamadą. Od 2003 roku prowadzi własną sekcjię aikido w Klubie Sportowym „Budowlani” w Sosnowcu. Autor książki „Elementy aikido”. http://www.aikido.orgs.pl/

 

Jak sensei rozpoczął swoją przygodę z tym stylem?

 

Zawsze chciałem trenować sztuki walki, w dzieciństwie jak każdy byłem fanem Bruca Lee i filmów z Chin. Miałem dwadzieścia parę lat, byłem na studiach, byłem sprawny i silny. Nie pociągała mnie jednak rywalizacja ani rozwiązania oparte w głównej mierze na przewadze fizycznej. I wtedy kolega zaczął namawiać mnie na aikido. Nie powiem, aikido zawsze mi się podobało, było inne, subtelne i tajemnicze, choć musze przyznać z dzisiejszej perspektywy nie miałem tak naprawdę pojęcia, w co się pakuję.

 

A czym jest aikido?

 

Aikido to japońska sztuka walki sięgająca swoimi korzeniami czasów samurajów i filozofii buddyzmu. Aikido połączyło w sobie te dwie tak odmienne dziedziny życia stając się drogą rozwoju osobistego poprzez trening sztuki wojennej. To oczywiście pewien ideał, ale wydaje się bardzo atrakcyjny zarówno pod względem sposobu, w jaki do niego dążymy, jak i pod względem tego, co ewentualnie możemy zyskać.

 

A co może dać aikido współczesnemu, przeciętnemu człowiekowi?

 

Myślę, że bardzo wiele. Na początku to będzie przede wszystkim rozwój fizyczny, rozwój sprawności, wytrzymałości, koordynacji, kontroli i świadomość swojego ciała. Prawie każda osoba przychodząca dziś na trening wygląda i zachowuje się tak jak ktoś za karę uwięził ją we własnym ciele.

 

Najpierw musimy nauczyć, że kolana się zginają a plecy są proste, itd.. Później musimy opanować nasze emocje, nauczyć się, że trening to nie uliczna walka, a szybciej nie zawsze znaczy lepiej. Aby dobrze wykonywać techniki konieczna jest koncentracja, uwaga i spostrzegawczość. Aby je stosować musimy rozwinąć pewność siebie, zdolność podejmowania decyzji i kreatywność. Wszystkie te „zdobycze” bardzo łatwo przenieść na nasze codzienne życie i codzienne sprawy, dzięki czemu zyskujemy większą kontrole nad tym ,co dzieje się dookoła nas. A to wszystko dopiero początek drogi, jaką jest aikido.

 

Ile trzeba ćwiczyć by umieć wykorzystać techniki aikido w realnej samoobronie?

 

W tym przypadku czas jest względny i to z kilku powodów. Po pierwsze bardziej istotne jest zaangażowanie w trening i jego intensywność a niżeli sam upływ czasu. A to jest już kwestia indywidualna. Jeden będzie ciężko pracował na macie a drugo będzie tylko przychodził na treningi. Po drugie skuteczne zastosowanie zależy od konkretnej osoby i sytuacji. Czasami ktoś może z powodzeniem wykorzystać coś, czego nauczył się po kilku miesiącach zajęć a czasami jakiś zaawansowany adept może po prostu nie dać sobie rady.

 

Techniki wykonywane z pełna szybkością, skomplikowane dźwignie i rzuty dla obserwującego wydaja się szalenie niebezpieczne. Jak jest z bezpieczeństwem na treningach? Czy zdarza się wiele kontuzji?

 

Metodyka nauczania aikido skonstruowana jest w ten sposób, żeby do minimum ograniczyć ryzyko kontuzji. Jednocześnie z nauką rzutów czy dźwigni uczymy się jak je bezpieczne odbierać tzn. co zrobić żeby uniknąć kontuzji. Zdarzają się oczywiście urazy na treningu, ale w 90 % wynikają one z nieuwagi i nieostrożności ćwiczących. Najczęściej ktoś na kogoś wpadnie lub po prostu się potknie.

 

Mówi się o wychowaniu dzieci i młodzieży poprzez sport. Jak w tym temacie znajduje się aikido?

 

Jak już wspomniałem aikido rozwija nas nie tylko pod względem fizycznym, ale również moralnym, etycznym i poznawczym. Coraz częściej pojawiają się głosy, że aikido to nie rekreacja, ale właśnie edukacja.

 

Czy wiele osób rezygnuje, bo trening okazuje się zbyt trudny?

 

Trening nie jest trudny. Oczywiście zawsze pojawiają się jakieś nowe wyzwania, którym trzeba sprostać. Myślę, że większość ludzi rezygnuje po prostu z lenistwa. Jeżeli ktoś regularnie chodzi na zajęcia i ćwiczy to może dojść bardzo daleko. Każdy może osiągnąć poziom, na którym zakłada się hakamę (tradycyjne japońskie plisowane spodnie) czy czarny pas.

 

Czy techniki aikido nadają się dla wojska, policji czy tez ich opanowanie zajmuje zbyt wiele czasu by można było szkolić formacje mundurowe w tym stylu?

 

Z tego co wiem pewne elementy technik aikido są uczone w służbach specjalnych w Polsce. Znam też policjantów, którzy wykorzystują aikido na służbie. Czy nauka aikido zajmuje zbyt wiele czasu? Myślę, że formacje mundurowe powinny mieć wystarczająco dużo czasu żeby doskonalić i rozwijać swoje umiejętności. To pewien mit, że aikido trzeba się uczyć niezwykle długo. Wszystko leży w chęciach, intensywności treningu i predyspozycjach.

 

Treningi z tanto są samoobroną przed nożem, ale z jo czy boken już ciężko zastosować w samoobronie. Są ćwiczone dla zachowania tradycji czy maja tez inny cel?

 

Bokken (miecz) i jo (kij) mają w aikido przede wszystkim funkcję nauczania pewnych zasad, takich jak odpowiedni dystans, pozycja, ustawienie czy timing. Przeniesienie umiejętności walki mieczem czy kijem do codziennego życia jest dziś nie możliwe, bo wymagało by chodzenia po mieście z bronią przy boku. Trening z bronią zawiera również techniki obrony przeciwko atakom mieczem czy kijem, gdy sami jesteśmy bezbronni. Tego typu umiejętności mogą być z powodzeniem wykorzystane, gdy ktoś zamierzy się na nas np. kijem bejsbolowym.

 

Aikido to tradycyjna sztuka walki, z dużym przywiązaniem do tradycji. Czy wiele osób ma problem z przestrzeganiem dyscypliny w czasie zajęć?

 

Z dyscypliną nie ma większych problemów, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z osobami pełnoletnimi. Wszyscy jakoś podskórnie wyczuwają aurę miejsca i charakter treningu. Czasami są jednak problemy z etykietą. Jak wiemy japończycy lubią się kłaniać i przestrzegać rozmaitych zasad co, jak, w jakiej kolejności powinno być robione. Często nowi adepci nie mogą tego zrozumieć i czują się z tym dziwnie. Można powiedzieć, że to rodzaj kulturowego szoku. Problem znika, gdy minie trochę czasu i wyjaśni się im, że w tym wszystkim chodzi po prostu o wyrażenie szacunku do tych, dzięki którym możemy się rozwijać.

 

Dlaczego w aikido nosi się hakamy? Czy taki strój nie przeszkadza w treningu?

 

Hakama to część tradycji z jakiej pochodzi aikido, a także oznaka, że ktoś osiągnął już pewien poziom zaawansowania. Strój, sam w sobie, nie przeszkadza w ćwiczeniu, choć trzeba się do niego przyzwyczaić. Hakama to również pewnego rodzaju narzędzie psychologiczne – pozwala na większe skupienie i zaangażowanie w trening. Dla mnie noszenie hakama to również wyraz deklaracji, że ktoś wybrał aikido jako swoją ścieżkę rozwoju.

 

W jakim wieku najlepiej rozpocząć trening?

 

Wiek nie ma to specjalnego znaczenia. Wiadomo, że osoby młodsze mają więcej energii i mniej fizycznych ograniczeń. Dla równowagi osoby starsze są bardziej skoncentrowane, opanowane i łatwiej im zrozumieć podstawowe zasady. Zwykle na treningu przeciętna wieku rozkłada się między 20 a 30 rokiem życia, ale osoby starsze w niczym im nie ustępują.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

Mamy wybór. Poddać się ogólnie panującemu chaosowi, bać się wszędobylskiej przemocy, robić dokładnie to, co reszta stada, tfu społeczeństwa lub … wybrać własną drogę. Robić coś, na co brakuje odwagi czy dyscypliny innym, nie na pokaz bynajmniej lecz dla siebie. Dla własnej przyjemności, poczucia bezpieczeństwa, sprawności fizycznej, możliwości poznania nowych, ciekawych ludzi czy po prostu dla spędzenia wolnego czasu.

 

Camel

 

Foto: Marcin Saltarski

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.