Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

24 grudnia przez Chrześcijan uznany został za symboliczną datę poprzedzającą narodziny Jezusa. Z tej okazji też co roku celebrujemy wieloletnią tradycję, pełną symboliki i ukrytych znaczeń… Choinka pojawiła się w Polsce dopiero w XIX wieku. Pomysł zaczerpnięty z Nardenii miał symbolizować odrodzenie. Choć już wcześniej znano zwyczaj przyozdabiania domów kombinacjami z zielonych gałązek świerk na stałe stosunkowo niedawno zagościł w polskim domu.

 

Pierwsza wzmianka o choince sięga VII wieku, w życiorysie Św. Bonifacego, brytyjskiego zakonnika. To on podczas nawracania ludów germańskich wyciął pogański dąb, który spadając złamał wszystkie drzewa, ostała się jedynie sosenka. Od tamtej zawsze stając się symbolem drzewka małego Jezusa.

 

Wiecznie zielone drzewko to synonim dostatku i przyszłego urodzaju. Początkowo przyozdabiane jedynie jabłkami przeszło prawdziwą transformację modową. Niegdyś wieszano własne wyroby cukiernicze, papierowe, czy drewniane. Przyozdabiano ją wydmuszkami jajek, orzechami i suchymi owocami owijanymi w papier. Inne ozdoby świątecznego drzewka miały równie symboliczne znaczenie. Gwiazda wieńcząca czubek przypominała o Gwieździe Betlejemskiej, świeczki, które wprowadził Martin Luter symbolizowały światło Chrystusa, łańcuchy były odpowiednikiem węża i niewoli grzechu.

 

Opłatek jest cienkim chlebkiem, powstałym z ciasta i wody. W tradycji przełamanie nim oznacza pojednanie, a także dobrobyt. Ten kto podzielił się opłatkiem, będzie miał chleba na tyle, by dzielić się nim z innymi. Nie bez znaczenia jest również cała procedura. Według tradycji rozpoczyna ją najstarszy z rodu, przestrzegając ścisłej hierarchii, na samym końcu rozdzielają między sobą najmłodsi.

 

Kolędy w XV wieku stały się pieśniami religijnymi. Wywodzą się z tradycji składania życzeń, dopiero Słowianie do tego miłego obrzędu dodali śpiew. Dzięki temu możemy się nimi cieszyć w formie obecnej. Pieśni takie jak: „Lulajże Jezuniu”, „Bóg się rodzi”, czy „Przybieżeli do Betlejem”, są najchętniej wykonywanymi utworami świątecznymi, nawet przez osoby niewierzące. A “Cicha Noc” została uznana najpiękniejszą kolędą świata i obecnie śpiewana jest w około 300 językach.

 

Choć w wielu regionach Polski za darczyńcę prezentów uznaje się Aniołka, z prezentami nieodłącznie wiąże się Święty Mikołaj. Wizerunek jowialnego staruszka w czerwonym stroju i koszernej brodzie wykreowany przez koncern Coca Cola, znacznie różni się od pierwowzoru, biskupa, który na rzecz potrzebujących zrzekł się bogactwa. Jego legenda wzięła się z tego, iż przy każdej okazji rozdawał upominki dzieciom, które darzył szczególną sympatią. Opieką otaczał również męczenników, skazańców i chorych. Zmarł w 350 roku, a jego relikwie znajdują się w Bari. Dziś nieodłączny element świątecznych opowieści, długo wyczekiwany i uwielbiany zarówno przez dzieci jak i dorosłych. Zgodnie z legendą mieszka w Finlandii za Kręgiem Polarnym.

 

Zbłąkany wędrowiec w ten dzień może liczyć na miejsce przy stole. Bo to właśnie na niego czeka pusty talerz. Wcześniej zarezerwowany dla zmarłych, których dusze miały odwiedzać domowników w Boże Narodzenie. Zostawał na stole do rana, jako nieodzowny rekwizyt. Podobnie zresztą jak samo nakrycie stołu, gdzie zarówno biel obrusu jak i sianko pod nim nie są bez znaczenia. Obie mają symbolizować narodziny Jezusa, położonego na sianku w białych pieluchach. Biały to również kolor czystości i mistycyzmu.

 

Nie bez znaczenia jest także liczba osób przy stole. Zwyczaj nakazuje by do stołu zasiadała parzysta liczba osób. Skąd się to wzięło? Z liczby apostołów na Ostatniej Wieczerzy, gdzie jako trzynasty zasiadał Judasz Iskariota, unika się zatem tej liczby, mającej przynosić nieszczęście.

 

Dopiero gdy pierwsza gwiazdka zaświeci na niebie powinniśmy zasiąść do stołu, od którego nie wolno wstawać przed ukończeniem posiłku przed wszystkimi, bo to zwiastuje nieszczęście, albo chorobę. Na stole pojawia się 12 potraw, choć w różnych rejonach różnią się one składnikami i smakiem. Jadłospis współczesny wzbogacił się o smażone ryby słodkowodne i różne rodzaje słodkich ciast. Ryby, które obecnie są najważniejszym daniem wigilijnym, pojawiły się na stołach o wiele później niż tradycyjne potrawy ze zbóż, warzyw, grzybów i owoców. Na Pomorzu tradycyjnym daniem wigilijnym był gotowany węgorz. Specjalnością kuchni polskiej były niegdyś karp lub szczupak w „szarym sosie” z dodatkiem warzyw, migdałów, rodzynek, korzeni, wina, piwa, a także „krążki” – czyli ryba faszerowana w galarecie.

 

Na stole nie pojawia się mięso, zastępuje je ryba w różnej postaci. Nie brakuje również ciast. Do najbardziej popularnych należy makowiec i kutia, na Śląsku przyrządza się makówki, potrawę z maku, pieczywa, migdałów i miodu.

 

Wigilia to czas wyjątkowy. Niegdyś uznany za datę oficjalnie zwieńczającą rok kalendarzowy. Z tego też powodu wszystko co robimy owego dnia przekłada się na cały kolejny rok. Dlatego należy unikać waśni, a pożyczone przedmioty zwrócić. I co najważniejsze wypowiadać szczere życzenia, bo w Wigilię tylko takie lubią się spełniać…

 

Aneta Bulkowska

Foto: PAP/Darek Delmanowicz

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.