Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Rzucam palenie, zapisuję się na siłownię, będę się wysypiać, nie jem słodyczy, nie będę drobiazgowy, będę bardziej cierpliwy, ograniczam korzystanie z Internetu, zacznę oszczędzać, pójdę na saunę, schudnę 5 kilogramów, pojadę na urlop. Wymieniać można by do 1szego stycznia.

Zapewne każdy z nas w ciągu ostatnich dni grudnia przeprowadza skrupulatny rachunek sumienia. Sprzyja temu panująca, świąteczna atmosfera, ale i świadomość, że kończąc stary rok, zaczynamy nowy. Mamy okazję coś zmienić, puścić w niepamięć, zadośćuczynić czemuś, co gryzie nasz kręgosłup moralny. Warto przeanalizować dwanaście poprzednich miesięcy i postarać się wyeliminować w nadchodzącym roku wszystkie wady, błędy i porażki. Jak śpiewał niegdyś zespół „Pod Budą”:

Zbrudziliśmy staroroczne dni
Trzeba oddać je do pralni by
Zmyć zdarzenia które nigdy już nie wrócą,

 

Wypierzmy przesiąknięte złością, niepotrzebnymi kłótniami, nałogami i wyrzutami sumienia plamy, a otoczmy się świeżą, pachnącą bielą nowej, pustej kartki naszego wnętrza. Wielkimi krokami nadchodzi Nowy Rok, a to jak zapiszemy w nim swoje życie, zależy od nas. Warto się postarać…

 

Sama zastanawiam się nad pewnymi zmianami zarówno w moim otoczeniu jak i w sobie. By nie czuć się w tym osamotniona, postanowiłam zaczerpnąć rad i inspiracji w Internecie, a konkretnie na forach. Czytając kilkadziesiąt wpisów internautów śmiało stwierdzam, że noworoczne postanowienia niestety, ale w większości nie dochodzą do skutku. Pogratulować można jedynie nielicznym, wytrwałym jednostkom. Wśród setek wpisów szczególną moją uwagę zwróciło kilka z nich. Pani o nicku Daneczka napisała: Nowy Rok – Nowe Życie. Z nowym rokiem postanowiłam zakończyć ciągnący się przez niemalże 5 lat toksyczny związek. Do tej pory nie chciałam, nie mogłam zrezygnować z miłości. Mam dość. Odchodzę. Co z tego, że nie bardzo mam dokąd. Mądra kobieta i wzruszający post. Podzielę się także cenną uwagą internautki Kiwi: W tym roku postanowiłam, że będzie to rok na spełnianie marzeń…Jest ich tak wiele. Kiedyś wolałam mieć marzenia tak z przyzwyczajenia, bo warto je mieć…Muszę zacząć spełniać swoje cele i plany.

 

Wśród kobiecych wpisów zauważyłam tendencję do odchudzania w nowym roku. Na forach wszechobecne są słowa: „muszę schudnąć”. Wynika z tego, że każda kobieta, musi, a właściwie chce, schudnąć. Jedne chciałyby mieć 5 kilo mniej, a inne – bardziej ekstremalnie – 20. Spora część kobiet obiecuje sobie również, że zacznie uprawiać sport. Najczęściej padają hasła: basen, sauna, siłownia. Najbardziej jednak urzekła mnie pani, której postanowieniem noworocznym było chodzenie na wysokich obcasach.

 

Automotywacja ma to do siebie, że czasami zbyt szybko przemija. A przecież jej trwałość jest gwarantem naszych osiągnięć. Aby zobaczyć efekty samorealizacji należy odpowiednio sformułować postanowienia. Przede wszystkim, byśmy za szybko nie zapomnieli o nich, należy zapisać je na kartce. Nasze postanowienia powinny być realistyczne i ambitne, wynikające z głębokich przemyśleń. Należy założyć sobie pewien szczegółowy, inspirujący nas plan, w którym określone będą ramy czasowe potrzebne nam do zrealizowania celu. Wydaje się to takie proste i banalne, a okazuje się monstrualnym problemem dla nas – zwykłych, słabych śmiertelników.

 

Bez względu na to, czy uda nam się zrealizować postanowienia w Nowym Roku, czy też nie (czego nikomu nie życzę), jedno jest pewne. Otóż, co roku owych postanowień będzie nam przybywać i zawsze znajdzie się coś, co chcielibyśmy zmienić na lepsze.

 

Patrycja Jaskot

 

Foto: sxc.hu

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.