Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Odwieczny temat dyskusji kobiet to bez wątpienia mężczyźni, a z reguły bycie mężczyzną. I tu nasuwa się pytanie, którym mężczyzną. Tym spóźniającym się na spotkania i niedotrzymującym obietnic, czy tym, który pod ręką ma zawsze kwiaty i pamięta o wszystkich rocznicach??Ewa wylewa ostatnie łzy, drapiąc paznokciami w ścianę, ostatni raz daje się nabrać. Do momentu, gdy na jej drodze po ostatnich latach męki przypadkowo staje zupełne przeciwieństwo. Spełnienie wszystkich marzeń. Błyskotliwość, fantazja, urok osobisty w przystępnym opakowaniu. Od tej pory wszystkie łzy suszą się na wietrze, podczas gdy on ją nosi na rękach. Świata poza nią nie widzi i deklaruje oddanie jej życia. Koleżanki wzdychają z zachwytu, ach ile szczęścia ma ta nasz Ewka.

 

Bóg wysłuchał modlitwy, wynagrodził lata cierpienia z mężem hultajem i powsinogą. Zamieniła opiekę nad kimś nad opiekę nad sobą i to w jak najlepszym tonie. Lecz po roku zaczęło się przykrzyć. Co to za mąż, z którym nawet sie pokłócić nie da? A bo to zawsze pierwszy posprząta, a to o urodzinach pamięta, a to zawsze wybacza nawet, jeśli nie jego wina. A to patrzy jak w obrazek, aż się skupić nie można. Codziennie prawi komplementy, nawet kiedy źle wyglądam, z kolegami się nie włóczy, nie podnosi tonu. Ach, już lepiej wrócę do tego Andrzeja…

 

- Robercie dlaczego jesteś sam? – nie wytrzymałam pewnego wieczoru spotykając ucieleśnienie ideału na balu singla. Zwierza się, że po raz kolejny mu nie wyszło. Związek przetrwał półtora roku, nie tyle ile można by się spodziewać. – Ach może zrobiłeś coś złego? – nasunęło się oczywiste pytanie. Odpowiada, że starał się najbardziej jak mógł, że sprzątał, gotował, zarabiał. Jej dziećmi się opiekował i serce jej oddał. – Bo widzisz dobry facet zawsze będzie miał pod górkę i ile razy będzie chciał iść prostą drogą wiatr i tak dmuchnie w jego oczy.

Oczywiście jako należąca do gatunku kobiet wyraźnie zaprzeczyłam, ale nie z powodu kobiecości, ale przede wszystkim dlatego, że z tym poglądem nie zgadzam. Dobro przyciąga dobro, zło przyciąga zło, więc ten człowiek w życiu nie powinien narzekać na brak zainteresowania!

 

Pół roku mija odkąd ostatni raz spotkałam Roberta i znów trafiamy na siebie w jednym z klubów. Oczywiście nie od razu go poznałam, a nawet dobrych kilka minut zajęło mi skojarzenie tego dyskotekowego playboya z cichym skromnym Robertem. Podeszłam, choć nie było łatwo dopchać się do stolika, przy którym już nie siedział samotnie z głową opartą na dłoni.

- Cześć, prawie cię nie poznałam – przekrzykując muzykę.
– Cześć poznaj to jest Asia, to Elka a to chyba Julia – dodał niepewnie, dziewczyny uśmiechnęły się głupkowato, ale wyglądały na zadowolone.
- Jak to zrobiłeś? – pytam, mając w głowie obraz starego Roberta. Odpowiedział szelmowsko – jestem słodkim draniem.

 

Z kobietami bywa tak, że kiedy jest źle to czasem i dobrze, ale jak za dobrze to też nie dobrze i bądź tu mężczyzną!

 

Aneta Bulkowska

 

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.