Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Śmiech jest dla duszy tym samym, czym tlen dla płuc. — Louis de Funes Na przyjęciu pewna atrakcyjna kobieta uśmiechała się w stronę jednego z mężczyzn. Ten nie tracąc czasu podszedł rozpoczynając rozmowę, ale jego rozmówczyni nie była zbyt wylewna, a na jej twarzy przez cały czas gościł ten sam uśmiech. „Daj sobie spokój, nie jesteś w jej typie” Poradził mu kolega. Jak to możliwe, przecież wciąż się do niego uśmiechała?

 

Wielu mężczyzn nie dostrzega zaciśniętych ust, które nie tylko nie zachęcają, ale są wręcz negatywnym znakiem.

 

Uśmiech powszechnie wzbudza sympatię, a ludzie radośni odbierani są jako osoby zadowolone z życia i z pozytywnym nastawieniem, a jak wiadomo to właśnie wśród optymistów chętniej przebywamy. Nie bez powodu mówi się, że gdy mężczyźnie uda się rozśmieszyć kobietę to już znalazł klucz do jej serca. Niegdyś babcie pouczały wnuczki, aby się rozchmurzyły i promieniowały radością, aby przyciągnąć kandydata na męża. Również dzieci intuicyjnie korzystają z niego jako sposób na przyciągnięcie naszej uwagi. Jednak nie zawsze uśmiech oznacza radość. Umiejętne rozpoznanie pozwala nam odczytać sygnał świadczący o uległości, nieszczerości, można również rozpoznać kiedy ktoś przed nami skrywa tajemnice, a kiedy zwyczajnie nas uwodzi. A po tym jak często i w jaki sposób się uśmiechamy, można również przewidzieć jak potoczą się nasze życiowe losy…

 

Francuski naukowiec Guillaume Duchenne de Boulogne w XIX wieku na podstawie wielu doświadczeń, między innymi stymulacji elektrycznej, a także poprzez rozciąganie mięśnie twarzy głów ściętych na gilotynie, odkrył że za uśmiech odpowiedzialne są mięśnie jarzmowe unoszące kąciki ust, uwydatniające policzki i odsłaniające zęby, oraz okrężne oka powodujące zmarszczki w kącikach ust. Pierwsze bez trudu możemy kontrolować, wywołując „sztuczny uśmiech” w przeciwieństwie do okrężnych działających mimowolnie. Jednak z odrobiną wysiłku i szczery uśmiech można podrobić, lecz przesunięcie bruzdy powiekowej – części oka pomiędzy brwią a powieką – w dół i koniuszków brwi lekko opadających już nie sposób.

 

Uśmiech jest powszechnie uznany za oznakę uległości. Dlatego u osób dominujących, demonstrujących siłę i silną wolę nie sposób się go dopatrzyć. Szczególnie jest to widoczne u aktorów grających „twarde” role jak Leon Zawodowiec czy Rambo. Osoba postawiona w stanie zagrożenia często wycofuje się uśmiechając, jednak wiadomo, że jest to uśmiech nerwowy, mięśnie okrężne oka zostają nieporuszone. Ludzie niepewni siebie, nie uśmiechają się również dlatego, że mają dobry humor, ale poprzez uśmiech demonstrują swoją uległość, licząc że kiedy będą miłe automatycznie ich uśmiech zostanie odwzajemniony.

 

Również badania przeprowadzone na sądowych salach wykazują, że oskarżeni wyrażający skruchę z uśmiechem otrzymują łagodniejsze wyroki. Demaskuje on również winnych. Osoby przyłapane „na gorącym” albo uśmiechają się nerwowo, albo zachowują szczególną powagę. Dobrym przykładem jest osoba złapana na podjadaniu w sklepie artykułów, za które nie ma zamiaru zapłacić. Zazwyczaj delikwent czerwienieje i uśmiecha się chcąc wzbudzić złagodzenie, bądź nie uśmiecha się w ogóle, w tym przypadku zwykle nie mając zamiaru przyznawać się do winy.

 

W Teksasie ludzie znani są z tego, że uśmiechają się częściej niż reszta Amerykanów, co jest niezrozumiałe dla reszty narodu. Podczas gdy Teksańczyk widząc poważną minę spyta „na co jesteś zły?” nowojorczyk na widok rozbawionego stwierdzi, że z pewnością coś knuje, bądź co gorsza śmieje się z niego.

 

Do podstawowych typów uśmiechów rozpoznawalnych przez każdego należy między innymi wymieniony już uśmiech z zaciśniętymi ustami. Taki gest dostrzegamy podczas wywiadów, gdy osoby pytane o prywatne sprawy, zamykają usta na znak „wiem, ale nie powiem”. Oznacza często wiedzę, z którą ktoś nie chce się podzielić, bądź skrywaną tajemnicę. Dostrzegając ten grymas możemy być pewni, że ktoś przed nami ukrywa tajemnicę. Równocześnie co jest rzadko rozpoznawalne przez panów, może zdradzać to co myślimy naprawdę. Podczas gdy koleżanka w pracy powie przyjaciółce, że wygląda świetnie w nowej spódnicy, po czym uśmiechnie się zaciskając usta, oznacza że myśli zupełnie coś odwrotnego.

 

Wykrzywiony uśmiech. Usta w kąciku unoszą się z jednej strony oznacza – sarkazm. Zaś z opuszczoną szczęką polegający jedynie na obniżeniu żuchwy ma za zadanie udawać zadowolenie. Widoczny szczególnie u pozujących do zdjęć sławnych ludzi takich jak Bill Clinton czy Hugh Grant. chcących zaskarbić sobie sympatię odbiorców.

 

Do jednego z najbardziej uwodzicielskich gestów należy uśmiech z ukradkowym spojrzeniem. Nieśmiały wzrok, ledwie dostrzegalny jednak silnie prowokujący, jest szczególnie akceptowany przez mężczyzn, gdyż wzbudza w nich ojcowskie uczucia i pragnienie ochraniania i opiekowania się kobietą. Działając tym samym jak afrodyzjak. Wykonywany przez panów zyskuje sympatię, powodując, że są oni odbierani jako osoby pokorne, skromne i godne zaufania.

 

Według raportu opublikowanego w „Polityce” udowodniono, że na podstawie tego w jaki sposób się uśmiechamy możemy przewidzieć jak będzie wyglądało dalsze życie. Kalifornijscy psychologowie Dacher Keltner i LeeAnne Harker analizując zdjęcia studentów z 1960 rocznika na podstawie uśmiechu postanowili sprawdzić jaka jest zależność pomiędzy tym jak uśmiechali się podczas studiów, a jak wygląda ich życie obecnie.

 

Kobiety ze szczerym radosnym uśmiechem w większej proporcji niż grupa ich mniej pogodnych koleżanek były zamężne i ich małżeństwa były bardziej trwałe.

 

Jednak nie każdy rodzi się z taką samą możliwością przeżywania radości. Na przykładzie eksperymentu bliźniaków rozdzielonych i wychowywanych w dwóch rodzinach David Lykken z Uniwersytetu stanu Minnesota poziom ich osiągniętego w życiu dorosłym szczęścia okazał się tak podobny, że naukowiec stwierdził, iż odczuwanie szczęścia zależne jest od wrodzonych predyspozycji. Na szczęście optymizmu można się nauczyć, na co najlepszym przykładem jest Seligman autor takich pozycji jak „Optymistyczne dziecko” i „Autentyczne szczęście”. A jest po co…

 

Konkludując jak wiadomo śmiech to zdrowie. Ludzie roztaczający uśmiech wokół jak magnes przyciągają do siebie równie radosne okoliczności i ludzi. Profesor William Fry z Uniwesytetu Stanforda stwierdził, że roześmianie się sto razy jest odpowiednikiem dziesięciominutowej sesji na przyrządzie do treningu wioślarskiego. Dorosły człowiek śmieje się średnio 15 razy dziennie, a dziecko w wieku przedszkolnym 400 razy.

 

Nieważne czy mamy powody do uśmiechu. Jeżeli aktualnie nie przejawiamy do niego chęci, wystarczy włączyć komedię, przeczytać dobry dowcip, a nawet włączyć ulubioną piosenkę. Ludzie uśmiechnięci i optymistycznie nastawieni do życia to ci, którymi pragniemy się otaczać. Ale nie sposób ich przyciągnąć samemu nie będąc zadowolonym. Jeżeli chcesz coś do siebie przyciągnąć, sam najpierw musisz się takim stać – oto cały sekret uśmiechu.

 

Aneta Bulkowska

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.