Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Albinotyzm wywołany jest genem recesywnym, którego nosicielem jest co 70 człowiek na ziemi. Do choroby zwanej bielactwem, która objawia się brakiem pigmentu – melaniny dochodzi znacznie rzadziej.Średnio na świecie rodzi się albinos raz na 20 tysięcy, w Afryce częstotliwość występowania choroby jest dużo większa – raz na 1400 narodzin. Przekazicielem feralnego genu może być zarówno matka, jak i ojciec. Zdarza się więc, że czarni rodzice mają białe dziecko. Wyróżniają się białą skórą, jasnymi włosami i czerwonymi tęczówkami, przez które przebijają naczynia krwionośne.

 

Jednym z wrogów albinosów jest palące afrykańskie słońce, kontakt z promieniowaniem ultrafioletowym grozi poważnym poparzeniom skóry, brak ciemnych okularów – ślepotą. W takich krajach, jak Tanzania, Zambia, Kongo, Kamerun czy Nigeria, większość z nich nie wychodzi z domów. Problemem staje się dotarcie do szkoły czy pracy.

 

Jednak znacznie większe niebezpieczeństwo grozi białym Afrykanom ze strony miejscowej ludności i szamanów. Wiara, że posiadają magiczną moc, prowadzi do brutalnych zabójstw i handlu częściami ciała. Władze kraju walczą z zabobonami, ale wykorzenienie ich graniczy z cudem.

 

Mord albinosów w Tanzanii przez długi czas utrzymywany były w tajemnicy. Do zabójstw dochodzi głównie w okolicach Jeziora Wiktorii, w regionach Mwanza, Shinyanga i Mara, zamieszkanych przez plemię Sukuma. Poziom edukacji jest tam niski, a tradycyjne wierzenia silne. Rzadko który Afrykanin wie, że bielactwo to choroba. Narodziny dziecka albinotycznego traktuje się jako klątwę, zwiastun nieszczęścia, owoc związku czarnej kobiety z demonem.

 

Albinosi są zabijani w brutalny sposób. Napastnicy odcinają konającym różne części ciała. Włosy, skóra, kości i krew albinosów wykorzystywane są przez szamanów do sporządzania magicznych eliksirów, które zgodnie z wierzeniami mają zapewnić bogactwo i szczęście. Rozlana krew w kopalni ma zwiększyć szanse na znaleziska, włosy zaplątane w sieci gwarantują obfity połów.

 

W związku z czyhającymi niebezpieczeństwami, albinosi ukrywają się w domach, wędrują z wioski do wioski lub uciekają do miast, gdzie czują się mniej zagrożeni.

 

Zabójstwa te nadszarpnęły wizerunek Tanzanii, dlatego rząd podjął kroki mające na celu ochronę ludności albinoskiej. Prezydent publicznie potępił akty przemocy i wezwał kraj, aby zjednoczył się w walce z dyskryminacją. Tanzańskie Stowarzyszenie Albinosów, które powinno uświadamiać obywateli w kwestii albinosów jest niedofinansowane. Budżet nie pozwala nawet na zapewnienie chorym na bielactwo podstawowej ochrony.

 

Monika Szopa
foto: www.sxc.hu

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.