Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

„Najważniejsze to zachować, to co najważniejsze, najważniejszym”. S. R. Covey Tempo jakie narzuciły obecne czasy stawia ludzi przed trudnym wyborem. Ten kto ma odwagę na postawę nonkonformisty skazany jest na ostracyzm. Pędzimy w wyścigu szczurów, w peletonie o sławę, blichtr i zaszczyty. Po to jedynie by po dobiegnięciu do mety spojrzeć na swój medal i zapytać : po co to wszystko?

 

Piotr obchodzi właśnie 40 urodziny. Po raz kolejny świętować mu przyszło w towarzystwie obcych osób i nowo poznanej kobiety. Po raz kolejny ci sami obcy ludzie, będą gratulować i zazdrościć pieniędzy, pozycji, do których doszedł ciężką pracą. Popijając szampana będzie się uśmiechał z miną pokerowego gracza, któremu trafiły się najgorsze karty, ale gra na zwłokę wykorzystując niewiedzę przeciwnika. Żaden przyjaciel nie potrafi zrozumieć frustracji Piotra, dlatego już dawno przestał wyjaśniać, czemu zazdrości kolegom mniej zamożnym rodziny i domu, do którego chce się wracać.

 

Poniekąd bezapelacyjnie skazani zostaliśmy na udział w maratonie o lepsze życie. Podwyższone standardy sprawiły, że możemy pozwolić sobie na mieszkanie w apartamentach, podróżowanie po świecie. Wszystko jest o wiele prostsze do osiągnięcia niż jeszcze dwadzieścia lat temu. Tylko jakim kosztem…

 

Szalone tempo pracy skutkuje zawałami, wrzodami, bezsennością. Kofeina, praca do wieczora, nieustanny stres to cena, którą ponosi organizm wystawiając go na próbę wytrzymałościową. Plan przyszłościowy stawiany w tej chwili przez młodych ludzi ma na celu ugruntowanie pozycji społecznej przez najbliższe dziesięć lat. W tej sytuacji mobilizacja sił i skupianie na celu osiągnięcia statusu majątkowego nie tylko obniża przyrost naturalny, ale propaguje kult egocentryzmu.

 

Coraz częściej zaślepieni celem brniemy sami nie wiedząc dokąd. Po trupach do celu, po to jedynie by dosięgnąć choć przez chwilę zamierzonego celu. Nie licząc się z nikim, a coraz rzadziej nawet z samym sobą. Skupiając się na tym, jak osiągnąć osobiste korzyści często nawet nie patrząc pod nogi.

 

Stajemy się społeczeństwem coraz bardziej wyalienowanym i anonimowym, coraz rzadziej interesuje nas to, co dzieje się dookoła. Koncentrujemy się głównie na sobie, własnych problemach i aspiracjach. Przekłada się to nie tylko na stosunki z innymi ludźmi, ale również na życie osobiste, co w konsekwencji prowadzi do jego zaniku.

 

Wsiadając do pociągu, który zawieść ma w TO miejsce, trzymają w ręce bilet, jak zwycięski los na loterii. Dokąd jedzie ten pociąg? – pyta pasażer sąsiada. Rozgląda się dookoła i zauważa, że cały pojazd wypełniają podstarzali, zniesmaczeni wpatrujący się z otępieniem w okno pasażerowie. Mają zapadnięte, zmęczone oczy i powykręcane ręce, a ich ciała zdobią złote łańcuchy i ozdobne szaty. Patrzy na swój bilet, obracając w palcach zniszczony świstek papieru, dostrzegając rozmazane litery, Czas podróży : trzydzieści ostatnich lat , cena: wysoka, – a dokąd? – do celu…

 

Aneta Bulkowska

Foto:sxc.hu

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.