Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Masz już sukienkę, torebkę, wizytę u fryzjera, manikurzystki, kosmetyczki i… Już wiesz! Znowu o czymś zapomniałaś i tym razem nie jest to szminka. Do sylwestra został jeden dzień, a ty już umówiłaś się ze wszystkimi, tylko zgubiłaś mały detal. Mężczyzna? Gdzie on się podział? Oddzwaniasz wszystkich i już wiesz, że sytuacja jest patowa. Nie, czekaj, nie zalewaj się jeszcze łzami, w sytuacjach awaryjnych pojawia się facet do wynajęcia.Rozwiązanie wprost idealne dla kobiet, które zwyczajnie nie mają czasu na randki, długie znajomości, oraz singielek, które nie chcą tracić okazji do dobrej zabawy, a jednocześnie zmieniać swojego stanu cywilnego.

 

Przeglądając stronę internetową oferującą panów do wynajęcia nie trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia ze swoistym katalogiem. Przerzucając zdjęcia przebieramy w szerokiej gamie możliwości, począwszy od koloru włosów, wzrostu, rozmiaru buta, aż po znak zodiaku. Panowie zachęcają zniewalającym uśmiechem, oraz (wierzymy na słowo) wysoką kulturą osobistą. Kilka kliknięć myszką, numer telefonu i już mamy przed sobą Brada Pitta, Goerga Clooneya, albo Arnolda Schwarzeneggera.

 

Tomek, lat 31 prócz urody i intelektu oferuje dobre maniery, wychodzenie na przeciw kobiecym oczekiwaniom, wywoływanie dobrego wrażenia nie tylko na niej samej, ale i na otoczeniu, obycie towarzyskie. I jak tu się nie skusić?

 

Amatorki silniejszych mężczyzn również mogą liczyć na męskie oparcie w tym dniu. Kuba, 35 na zdjęciu przypomina ochroniarza, choć w opisie zapewnia, że to jedynie pozory to jednak jak sam pisze potężna sylwetka podkreślona tatuażami z pewnością będą silnym oparciem, oraz wizytówką każdej kobiety. Każda pani może liczyć przy mnie na bezpieczeństwo oraz noszenie na rękach.

 

Cena zaczyna się od 500 złotych, a jej wysokość wzrasta w zależności od oczekiwań, terminu i wreszcie od samego partnera. Zatem kolejnego sylwestra już nie musimy spędzać sam na sam z lodami przed telewizorem, nie warto się załamywać. Jedno jest pewne, nic straconego. Zarówno sukienka jak i buty – rzecz nabyta. A mężczyzna? Wiadomo…

 

Aneta Bulkowska

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.