Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Sobota wieczór. Przy barze siedzi samotnie piękna blondynka. Od momentu, w którym weszła wzrok mężczyzn skierowany jest w jej stronę. Jednak pomimo tak wielkiego zainteresowania nikt nie odważy się podejść. Z pewnością na kogoś czeka, poza tym taka kobieta nie zadowoli się byle kim. Piękność na swoją drugą połówkę z pewnością wybierze równie atrakcyjnego mężczyznę, podobnie jak przystojny mężczyzna nie zadowoli się „brzydulą”. Ten i podobnie wiele mitów dotyczących wzajemnego przyciągania krąży w opowieściach czyniąc piękne kobiety jeszcze bardziej niedostępne, a przystojnych mężczyzn zdyskwalifikowanymi.

 

Widząc atrakcyjną blondynkę intuicyjnie kreślimy w wyobraźni wizerunek o równie miłej powierzchowności jej partnera. Jakże wielkie bywa nasze zdziwienie, gdy zza jej pleców wyłania się niski, piegowaty chudzielec. W takich momentach od razu nasuwają się pytające spojrzenia zdziwionych obserwatorów i ciche podszepty : Co ona w nim widzi? Mogła mieć każdego…

 

Mogła, ale spośród kilkunastu przystojnych adoratorów wybrała właśnie jego. Niskiego, piegowatego chudzielca. Dlaczego?

 

Pierwsza nasuwająca się odpowiedź to z pewnością względy materialne. Kobiety na widok „brzydala” z dezaprobatą kiwają głowami, mężczyźni krzywią się z uśmiechem zanim jeszcze dowiedzą się, że w tym związku ona zarabia całkiem nieźle, a może nawet więcej od niego.

 

Zatem skoro nie chodzi tu o pieniądze…

 

Kobiety dużo łatwiej radzą sobie z nieatrakcyjnością mężczyzn. Dowodem na to jest przedstawienie partnera w gronie znajomych, „Nie jest przystojny, ale ma to coś w sobie…”. Gorzej mają mężczyźni, którym przedstawienie swojej niezbyt ładnej partnerki przychodzi nieco gorzej. Szczególnie w sytuacjach, gdy mężczyzna pragnie się pochwalić swoją „zdobyczą”.

 

Gdyby nie fakt, iż większość mężczyzn to wzrokowcy, można by uznać, że kierują się oni wyłącznie względami fizycznymi, jednak w rzeczywistości bywa zupełnie inaczej.

 

Gdyby przedstawić odwrotnie sytuację – blondynka przeistacza się w przystojnego bruneta, a rudy chudzielec w kobietę. Po raz kolejny zastanawialibyśmy się nad motywami, którymi kierował się brunet. Stereotypowe myślenie zakodowało nam, że dobierając się na podstawie podobieństw, nasz partner w dużym stopniu odzwierciedla nie tylko to, jacy sami jesteśmy, ale również to jak wyglądamy.

 

W praktyce jednak okazuje się, że kobiety na swoich mężów dużo częściej wybierają osoby mniej atrakcyjne. Wiąże się to z potrzebą stabilizacji i bezpieczeństwa. Przystojny mężczyzna niesie za sobą zagrożenie. Jego urok osobisty mógłby ściągać na siebie zainteresowanie płci przeciwnej, co dużo rzadziej dzieje się w przypadku mężczyzn mniej atrakcyjnych. Ponadto przystojni mężczyźni w wielu przypadkach są utożsamiani z playboyami, często odbierani są jako osoby skupione w dużym stopniu na sobie, przywiązane do swojej fizyczności i wizerunku.

 

Mężczyźni również coraz częściej na swoje partnerki wybierają kobiety o przeciętnej urodzie.

 

Z pięknymi zawsze jest problem – mówi Maciek, który rok temu rozstał się z kobietą biorącą udział w wyborach miss – mają wysokie mniemanie o sobie, ponadto nieraz nie mogą się zdecydować na jednego partnera, wciąż ktoś się do nich zaleca, zwracają sobą uwagę i manifestują swoją wyższość „Mogę mieć każdego, a jestem z tobą – powinieneś to docenić”. Teraz inaczej patrzę na kobiety, o wiele bardziej interesuje mnie ich osobowość. Ponadto normalna dziewczyna docenia partnera i dba o związek. Zauroczenie szybko przemija, a wady charakteru się ujawniają. Wiem, że warto być z kimś wartościowym, a nie tylko z ładnym.

 

Z badań opublikowanych w “Journal of Family Psychology” wynika, że dla kobiety, znacznie lepiej jest mieć męża, który nie dorównuje jej atrakcyjnością. Innymi słowy mężczyzna mniej atrakcyjny zdobywając piękną kobietę czuje się szczęściarzem. Mając świadomość, że nie dorówna jej aparycją przez cały okres związku stara się zdobywać kobietę, przez co pielęgnuje związek chroniąc go tym samym przed rutyną.

 

Również małżeństwa, w którym partnerzy odbiegają od siebie wizualnie mają większą szansę na przetrwanie i dużo rzadziej dochodzi do rozwodów. A i na urodzie żadna strata, przecież i tak wiadomo, że z ładnej miski człowiek się nie naje…

 

Aneta Bulkowska

 

Foto: sxc.hu

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.