Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Apostazja znana była już w średniowieczu. Odstępców karano wówczas w niewyobrażalnie okrutny sposób, na równi z heretykami i bluźniercami. Dziś Kościół nie narzuca nawet ekskomuniki. Do tej pory raczej jednostkowe deklaracje wystąpienia z kościoła odbywały się „po cichu”. Teraz za pomocą polityka Janusza Palikota to pojęcie odżywa na nowo. Pierwszy zademonstrował swoją postawę Robert Leszczyński występując z Kościoła, co wystarczyło by wzbudzić zainteresowanie, nie tylko mediów. Czy księża powinni zacząć obawiać się masowej fali formalnych ateistów i czy apostazja ma szansę zdominować religię, a może sama stanie się religią?

 

Czarna owca

 

O apostazji było głośno już w 2007 roku za sprawą sprawy Kaczmarka, teraz za sprawą Janusza Palikota dyskusja ożywa na nowo, a z nią zasadnicze pytania o wolność wyznania. Apostazja wywodzi się od greckiego i oznacza postawę, odstąpienie, bunt. To nic innego jak świadome wystąpienie z kościoła. Nic dziwnego, że klerycy spoglądają nieufnie w przyszłość. Czyżby prognozy New Age o schyłku kościoła katolickiego nabierały realnych kształtów?

 

Świadomy ateista to już nie tylko „niewierzący”, ale i również nie przynależący. Przyjmując chrzest nie mamy wpływu na to jaka wiara zostanie nam „przydzielona”. Wiara jest poniekąd dziedzictwem kulturowym, narzuconym przez rodziców, konwenanse i tradycje. Dorosły, ukształtowany człowiek często może się z tą postawą nie zgadzać. W Niemczech wypisać się z kościoła można już od 14. roku życia, jednak na Zachodzie nikt nie podnosi z tego powodu larum…

 

W dużym skrócie, cała procedura odstąpienia trwa maksymalnie dwa miesiące, a do jej przebiegu wymagany jest akt urodzenia, deklaracja i dwóch świadków. Najczęściej stosowana w przypadku osób przyjmujących inną wiarę, ale i również przez tych, którym kościół „ciąży”. Jeden z forumowiczów tak uzasadnia swoją decyzję: „Kościół narzuca myślenie, sposób życia, chcę się modlić bezpośrednio do Boga bez tych wszystkich pośredników”.

 

Bunt nastolatków

 

To, co oburza konserwatystów, dla młodych wydaje się niezwykle atrakcyjne.
To wolność, człowieka nie ograniczają żadne ramy – pisze na forum 16-letni kandydat do apostazji. – rodzice narzucili mi wiarę, ale nie wierzę w żadne instytucje, chcę być wolnym człowiekiem.

 

Teoretycznie nie byłoby problemu, gdyby nie fakt, że do diecezji masowo napływają zgłoszenia.

- Wciąż przychodzą młodzi ludzie oznajmiający, że mają zamiar wystąpić z Kościoła i pytają jak to zrobić najszybciej – mówi ksiądz Mariusz pracujący w jednej z katowickich diecezji.

 

Czy Kościół ma się czego obawiać? Katolickich „wątpiących” przybywa z dnia na dzień, a wszystko wskazuje na to, że będzie ich coraz więcej. Najbardziej podatni na nowy trend są młodzi ludzie. Choć apostazja znana jest na całym świecie, a w Niemczech dosyć często deklarowana, to w Polsce nadciąga wielki sztorm, który albo zbliży ludzi do Kościoła, albo jeszcze bardziej ich od niego oddali. Niepokoi jedynie zagrożenie, że w ślad za nowym trendem tysiące nieukształtowanych, zbuntowanych młodych ludzi w nowym ruchu znajdzie dla siebie ciekawą alternatywę, sposób na życie. Ile wtedy będzie ze świadomego wyboru, a ile z ostentacyjnej, a nawet wrogiej postawy.

 

Na szczęście Kościół zostawia furtkę obronną i po odbyciu gruntownej pokuty, przyjmie każdego marnotrawnego…

 

Aneta Bulkowska

Foto: sxc.hu

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.