Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Kłamców i kłamczuszków jest co niemiara. Czasem trzeba kłamać, czasem kłamstwo tak jakoś samo wychodzi z ust, a czasem kłamiemy wbrew sobie. Nie kłamiemy? No tak, nie kłamiemy, tylko troszkę przeinaczamy, troszkę dodajemy, troszkę przemilczamy i tylko troszkę inaczej rzecz nazywamy. Zacznijmy od tego, że niechętnie mówimy o kłamstwie. Wiemy, że jest złe, często nawet nas krępuje, a mimo to się nim posługujemy. Statystyki wskazują na to, że każdy kłamie średnio dwa razy dziennie, przy czym w niektórych grupach społecznych ta liczba wzrasta. Nie są to zawsze złośliwe intrygi, raczej drobne krętactwa, takie, że nawet o nich nie pamiętamy.

 

Nie trzeba czytać żadnych książek o komunikowaniu niewerbalnym, by widzieć, że czyjś język nie powiedział tego, co pomyślała głowa. Baczne obserwowanie rozmówcy często natychmiastowo pozwala stwierdzić czy mamy do czynienia z kłamczuchem. Nasze ciało jest zbiorem wielu komunikatów, które przekazujemy światu również nieświadomie. Pewnie, gdyby istniała niezawodna oznaka kłamstwa, ludzie kłamaliby mniej. Ale nie istnieje, a nam pozostaje zdać się na intuicję i obserwacje.

 

object2 Kłamstwo kłamstwu nierówneWedług niektórych, kłamstwo jest idealnym narzędziem do osiągania celów. Co gorsza, kursy z marketingu wręcz uczą jak zgrabnie posługiwać się kłamstwem. W takim rozumieniu kłamstwo staje się magiczna receptą na sukces. Ludzie kłamią dla korzyści materialnej, społecznej, politycznej itp. I nawet im to nieźle wychodzi. Nierzadko też ktoś kłamie chcąc dopasować swój wizerunek do oczekiwanego przez rozmówcę. Sami przecież chętnie wierzymy w to, że jesteśmy wspaniali, mądrzejsi, zdrowsi.

 

Tak więc w towarzystwie udajemy zapalonych miłośników opery, znawców dobrych potraw i degustatorów drogich win. Podobnie dzieje się na rozmowie rekrutacyjnej. Dodajemy sobie zalet, pięknie opowiadamy o swoich kwalifikacjach. Najczęściej jednak chwalimy kuchnie kochanej babci czy teściowej, wyłącznie z grzeczności rzecz jasna. Ale nie bez przyczyny sławą cieszy się powiedzenie, iż kłamstwo ma krótkie nogi. Gdy prawda wychodzi na jaw, tracimy nie tylko korzyści, ale i dobre imię.

 

Surowi rodzice być może nie zdają sobie sprawy, ale często uczą swoje dziecko kłamać. Maluch karany za każdy występek uczy się, że lepiej do takiego się nie przyznawać. Z czasem wierzy, że nieprawda jest najlepszym wyjściem z trudnych sytuacji. Kiedy dorasta nie jest świadomy, ile złego może wyrządzić swoim kłamstwem. Kłamanie nijako staje się jego stylem bycia. Wszystko dlatego, że innego nie zna.

 

Kłamca ma zaletę – wyobraźnię. Zwykle dokłada starań by jego opowieść była barwna. Niektóre kłamstwa są tak piękne, że należałoby uznać je za twórczość! Aby upewnić się, czy nie mamy do czynienia z takim artystą, najlepiej pytać o szczegóły. Niektórzy od razu się plączą, inni zaś, zapytani o to samo, dwa dni później. Wypowiedzi nieprawdziwe są zazwyczaj krótkie, mało konkretne i zawierają niewiele szczegółów. Brakuje w nich opisów dotyczących ludzi, miejsc, czasu oraz danych liczbowych.

 

Kłamczuchy to także bardzo podejrzliwi ludzie. Jeśli ktoś kłamie, wydaje mu się, że inni robią tak samo. Dotyczy to wielu przypadków. Tak jak złodziej będzie się bał, że zostanie okradziony, zdradzający, że ktoś go zdradzi, tak kłamca, że jest okłamywany. A wiadomo, każdy sądzi po sobie.object2 Kłamstwo kłamstwu nierówneBardzo często do kłamstwa skłania niska samoocena. Niewiele jest osób, które nie martwią się tym, co mówią o nich inni. Kłamiemy zarówno o sobie, wymyślając jakieś niesamowite przeżycia, jak i o innych, by przedstawić ich jako gorszych od siebie.

 

Każde kłamstwo najczęściej rodzi kolejne. Dlatego pierw kłamiemy dla przyjemności, potem już z przyzwyczajenia. Kłamstwo więc może się stać nawykiem. Ciągłe zmyślanie jest jak budowanie wokół siebie obcego świata, w którym łatwo się pogubić. Słabi ludzie zmyślają by się dowartościować bądź zwrócić na siebie uwagę. Wydaje im się, że w ten sposób staną się ciekawi i podniosą swoją rangę. A kto jest bardziej żałosny, człowiek niedowartościowany, czy przewartościowany?

 

Są jednak kłamstwa, na które patrzymy przychylny okiem. Mowa o tych, które mają uchronić człowieka przed cierpieniem. Może to być zapewnienie obłożnie chorego o szansach na wyzdrowienie jak i ukrywanie przed bliską osobą własnych problemów. Można tłumaczyć to przemilczaniem a nie kłamaniem, ale tak naprawdę celowe skrywanie istotnej prawdy nie jest w porządku. Co prawda cel jest szczytny – chronimy kogoś przed cierpieniem, ale czy kłamstwo altruistyczne jest dopuszczalne? To jak pójście na łatwiznę. Mało kto ma odwagę i do tego zna jakiś łagodny sposób na wyrażenie złych wiadomości. Wielu ludzi potwierdzi, że znajdując się w sytuacji odwrotnej, wolałoby znać prawdę.

 

Wydawać by się mogło, że oszukiwanie siebie jest mniej szkodliwe niż oszukiwanie innych. Tymczasem to oszustwa kierowane w swoją stronę mogą doprowadzić do psychicznej ułomności. Wówczas człowiek tylko pozornie kontroluje swój świat. W momencie kiedy kłamstwa wychodzą na jaw, człowiek nie tylko traci szacunek ale także zatraca się i może wpaść w depresję.

 

Czy świat może się obejść bez kłamstwa? Wygląda na to, że nie. Życie w całkowitej prawdzie byłoby piękne ale niestety jest zbyt utopijne. Nikt z nas nie jest wolny od drobnych kłamstewek. Jeżeli nie krzywdzą one innych, jesteśmy jeszcze w stanie przymknąć na to oko. Ale pamiętajmy, że kłamstwo zawsze w jakimś stopniu jest szkodliwe. Nierzadko bardzo przez nie cierpimy. Kłamstwo ma nieraz taką siłę, że niszczy nawet największa miłość. W kwestii uczuć bywa niewybaczalne. Jeśli nawet komuś ponownie zaufamy, to pamiętajmy, że co stało się raz i drugi, najprawdopodobniej zdarzy się po raz trzeci.

 

Daria Cygan

 

Foto: sxc.hu

Autor wpisu: ag

Jeden komentarz :) w artykule: ”Kłamstwo kłamstwu nierówne”

  1. csgo skins duel…

    Truly educational… looking forth to visiting again…

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.