Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Będzie gorzej niż u Orwella? Starzenie chorowanie, umieranie – to przeszłość. Ponieważ rozwój „dorastania” powstrzymano, a na każdą chorobę wynaleziono lekarstwo, transplantologia przeszczepia z hodowanych genetycznie ludzkich klonów organy. Nikt nie ginie z rąk oprawców ponieważ system penitencjarny niemal całkowicie wyeliminował przestępczość. Śmiertelność została ograniczona do minimum. Ludzie żyją w symbiozie poświęcając się produktywnej pracy. Ubóstwo i biedę wyparł wysoki standard życiowy. A miłość? Można o niej przeczytać w sztukach Shakespeara.

 

Science Fiction?

 

XXI wiek jest przełomowy. A my w centrum tego przełomu. Choć nie za tak długo i my przejdziemy do historii. Ale jako kto? Jako przykład ostatniego człowieka zdeprawowanego i szczęśliwego, bo jednak „żyjącego”, nie zautomatyzowanego.

 

Jako ostatnie pokolenie doświadczymy : grypy, trądziku, emocji, przemocy, miłości, małżeństwa, euforii, zwątpienia, frustracji, gniewu, niedoskonałości etc.

 

Być może będziemy jednymi z ostatnich umierających na AIDS, nowotwory, wdychającym zanieczyszczenia. Już teraz medycyna diagnozuje i leczy 80 % chorób, na które ludność masowo umierała dekadę temu, a przecież nie zbliżyła się nawet o krok do apogeum rozwoju. Skomplikowane przeszczepy tkanek, pierwsze klony żywych istot to nie Science Fiction, to realia.

 

Pułapka niezależności

 

Na naszych oczach instytucja małżeństwa odchodzi do przeszłości. Dookoła rozpadające się wieloletnie związki, być może sami już tego doświadczyliśmy, a stąd już o krok do zwątpienia. Dostrzegamy, że w praktyce „Miłość do grobowej deski” nie zdaje egzaminu i w tym wyścigu obstawiamy na „Ja”, z ”My”. Współczesny ideały: bizneswoman nie dbająca ani o relacje z partnerem, ani o rodzinę. Egocentryzm z nastawieniem na sukces. Mężczyzna, nie dający się usidlić francuski gigolo, goszczący w swoim sercu kobiety często, ale nie na stałe.

 

Odkąd rozpowszechnił się internet zdrada przestała bywać sporadycznym incydentem. A z wiarą w miłość, nieodłącznie powiązano wizerunek Romea, nieco naiwny.

 

Socjobiologia już zgoła wyeliminowała romantyczne mrzonki. Kolejne eksperymenty potwierdzają teorię, iż kobiety w doborze partnerów raczej kierują się „rozsądkiem”, na drugą połówkę wybierając pana, będącego w stanie zapewnić im odpowiedni komfort życiowy. Intelekt to druga w kolejności pożądana cecha, gdyż pan z rozwiniętym rozumem ma większą szansę na osiągnięcie sukcesu. A czym w takim razie kierują się mężczyźni? Tu od wieków nic się nie zmienia. Zewnętrzne atrybuty (figura, włosy, twarz) to ukryte motywacje wzrokowców. Ale to tylko pojęcie naukowe, zobiektywizowane i uproszczone, w rzeczywistości człowieka jeszcze uposażono w wolną wolę (sic!).

 

Kolejnym zastanawiającym kierunkiem, w jakim podążają relacje to singlostwo, oraz związki partnerskie. Singiel pozostaje sam. Singiel nie martwi się o nikogo, jest mu z tym dobrze. Związek partnerski opiera się na wzajemnych korzyściach, bez wkraczania w sferę prywatności. W „luźnych związkach” ludzie są razem, ale jednak osobno bez emocjonalnego zaangażowania i słusznie, przecież nie od dziś wiadomo, że miłość oddziałuje destrukcyjnie.

 

Człowiek nieomylny

 

Homo sapiens odnosi sukcesy, porażki, wznosi się i upada… Badania nad strukturą mózgu pozwalają już na wycięcie fragmentu odpowiadającego za jakiś defekt w organizmie. Przykładowo, możliwym jest pozbycie się obszaru będącego przyczyną epilepsji. Choć to na razie głownie eksperymenty, za parę lat inne obszary lekarze poddawać będą stymulacjom. Prawdopodobnie tym sposobem będą leczyć otyłość, albo depresje z niezwykłą skutecznością. Usprawniać pamięć, koncentrację, a może nawet programować samo myślenie.

 

Suplementacja rozwija się w takim tempie, że obecnie cienki mur oddziela nas od pigułek wiedzy, recepty na wszystko. A jeżeli to nie pomoże to któregoś dnia podłączą nam elektrody i w kilka sekund nauczą angielskiego, włoskiego, czy robótek ręcznych. Przeprogramują na sportowca, albo nauczyciela, ale czy nauczyciele będą wtedy potrzebni? Staniemy się bliżsi ideału, niż kiedykolwiek wcześniej, a może i nieomylni?

 

Odsunięcie od Boga

 

Apostazja (odstępstwo od wiary chrześcijańskiej), ateizm, patologia wiary. Następuje odwrócenie się wiernych od kościoła. Zaufanie do księży coraz mniejsze, ale i coraz większa wątpliwość w samo istnienie Boga. Za to coraz większe zaufanie i potrzeba konsumpcji.

 

Nauczono nas, aby „być” trzeba „mieć” a media jedynie utwierdzają to przekonanie. Czy jeszcze 50, 60 lat temu kobieta mieszkająca na wsi, wychowująca pokolenie naszych rodziców, z dala od cywilizacji marzyła o willi Hefnera?

 

Dziś globalizacja trafia i tam, siejąc wiatr. A kto zbiera burzę? Człowiek. Widząc jak żyją inni i przestaje cieszyć skromne mieszkanie, które do tej pory sprawiało taką radość. Zabawy w ogródku, tak strasznie trywializują w porównaniu z wyświetlaną na Discovery wycieczką do Disney Worldu.

 

Higiena życia

 

Ustawa antynikotynowa z 15 listopada 2010 r. przecięła szlak. Nie chodzi bynajmniej o samo ograniczenie państwa, ale o łatwość z jaką udało się je zaprowadzić, a na rzecz czego? Na rzecz czystości, higieny i sterylności. Chcemy ładnych, przyjemnych miejsc. Ładnych, przyjemnych budynków. Ładnych przyjemnych ludzi.

 

Amerykański mit : „Everything’s okay” przykleja nam maski idealnych małżonków, rodziców, pracowników. Mieszkających w ładnych, przyjemnych domach, prowadzących higieniczny tryb życia. Kto chciałby obcować z nieudacznikiem. Kimś, komu wali się na głowę sufit, przeżywa frustracje, zwątpienia, a czasem coś zwyczajnie wymyka się spod kontroli. Od pracownika oczekuje się uśmiechu, promienności i przebojowości. W małżeństwie i życiu, zgodności i harmonii. Kiedy coś ją narusza na scenę wkracza depresja, neurastenia, zawał. Ale tego nie powie żadna maska.

 

STOP

 

Powietrzne samochody, wycieczkowe loty w kosmos, długowieczność i pytanie CO Z NAMI? Jaka będzie nasza przyszłość, czy wszystkich nas czeka los żon ze Stepford, gdzie w tym świecie nieomylności i ideału znajdzie się miejsce dla nas?

 

Orwell przepowiedział przyszłość Big Brothera, Nostradamus koniec świata. Nie poprzedzi go jednak III Wojna Światowa, ale ostatnie obdarcie ludzi z człowieczeństwa.

 

Aneta Bulkowska

Foto: sxc.hu

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.