Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Przesłuchania do filmu wciąż trwają. Kilkanaście dziewczyn pokazuje swoje zdolności. Reżyser wybiera z nich zaledwie garstkę, reszta odchodzi do domu rozczarowana. Wśród przegranych znajduje się Bridgett, brunetka o wielkich niebieskich oczach i specyficznym chodzie. To właśnie do jej drzwi kilka dni później trafia Vadim, początkujący reżyser. Zakochany bez pamięci zabiega o jej względy. Jeszcze może zrezygnować, nie ulec wpływowi i w spokoju kontynuuować lekcje tańca, albo…

 

Odsłoniła kotary cenzury gorsząc, bulwersując i zachwycając ludzi na całym świecie. Bez jej ról nie sposób wyobrazić sobie francuskiego kina. Po dziś dzień kojarzona z wyjątkową urodą i sex-appealem. W latach 50 – tych stała się wzorem do naśladowania dla kobiet na całym świecie i głównym tematem męskich fantazji. Co by się jednak stało gdyby owego dnia Roger Vadim początkujący reżyser bez reszty nie zachwycił się początkującą tancerką?

 

Bajka o Kopciuszku

 

Paryż, rok 1934. Na świat przychodzi dziewczynka. Córka Louisa Pilou Bardot (przemysłowca) i Anne Marie Mucel. Dorastająca w katolickiej rodzinie, bez reszty zaabsorbowana tańcem, marzy o skromnej karierze baletnicy. Często jednak uznawana zostaje za niedostatecznie dobrą, również jej uroda specjalnie nikogo nie zachwyca. Pewnego dnia odbywają się przesłuchania do filmu. Idzie jej całkiem nieźle, ale nic nie wskazuje na to, że jest dobrą kandydatką do roli. Podczas gdy zrezygnowana wraca do domu, Roger Vadim początkujący reżyser od tej pory nie zmróży oka dopóki nie odnajdzie kobiety, która zrobiła na nim tak ogromne wrażenie. Jego starania w 1952 roku w konsekwencji prowadzą do małżeństwa. Od tej pory życie Bridgett przemienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. To właśnie Vadim wprawnym okiem dostrzega nieoszlifowany diament, a każdy dzień jeszcze mocniej utwierdza go w przekonaniu, że ma przed sobą perfekcję.

 

Razem nagrywają „I Bóg stworzył kobietę” . Wkrótce po wyemitowaniu we Francji rozpętuje się burza, a Bridgett staje się jedną z najbardziej rozpoznawalnych kobiet na świecie.

 

„I Bóg stworzył kobietę”

 

Bridgett chociaż nie brakowało niczego, aby zachwycić masy potrzebawała kilku wykończeniowych poprawek. Tak więc burza brązowych loków powoli przekształcała się w złote refleksy, a usta przybierały swój charakterystyczny wyraz, również eyeliner wydobył głębię oka. Wykreowanie Bridgett nie było łatwe, początkowo nikt nie podzielał zachwytu reżysera. Zdaniem „reszty świata” była atrakcyjna, ale na tle innych kobiet nie wyróżniała się niczym szczególnym. Zadanie dodatkowo utrudniał brak zdolności aktorskich. Jedynie Vadim widział w niej coś, czego nie potrafiła dostrzec w niej cała reszta i czuł, że intuicja w tym przypadku go nie zawiodła.

 

Na planie filmowym czuła się dobrze do momentu, w którym zabawa nie zaczęła przekształcać się w ciężką pracę. Ciągłe próby do późna wysysały energię, nigdy nie czuła się jak koledzy z planu. Wciąż podkreślała, że nie pragnie zostać jedną z nich, nie przykładała się do swojej pracy, a póżniej nie interesowało ją czy film odniesie sukces.

 

Cenzura „zawiesiła psy” na aktorce zaraz po ukazaniu filmu, oskarżając ją o propagowanie nagości, a co za tym idzie niemoralności.

 

Dla niej zaś nagość nigdy nie była wulgaryzmem. Wychowana w katolickim domu, dopiero przy Vadimie zaczęła stopniowo odkrywać kobiecość. Ale przez całe jej życie nagość była czymś tak naturalnym i oczywistym, że nie mogła zrozumieć zamieszania, które powstało wokół jej osoby.

 

Przez początkowe lata małżeństwa Vadim starannie szlifował swój kamień ucząc dziewczynę w jaki sposób jeszcze bardziej zwracać uwagę na siebie. Niewinność i dziecięca naiwność jaką przejawiała wraz z zaufaniem do swojego męża wprawiała go w jeszcze większy zachwyt. Była na tyle łagodna, naturalna i szczera, że każda rola w jej filmie musiała w zupełności pokrywać się z jej tożsamością. Nie potrafiła grać, ani udawać kogoś innego, zawsze grała Bridgett.

 

Mąż był dla niej czymś więcj niż managerem, kochankiem i opiekunem, stał się również trenerem, który na każdym kroku zachęcał do walki i dodawał otuchy. Ze względu na to, że Francuska z natury była osobą niepewną siebie wciąż musiał podkreślać jej wartość i podnosić na duchu niemal w każdej sytuacji.

 

W cieniu sławy

 

Mając zaledwie dwadzieścia dwa lata nieumyślnie łamała serca mężczyzn na całym świecie. Kobiety zaś bezkrytycznie naśladowały swoją idolkę bacznie śledząc każdy krok. Otrzymywała zaproszenia na spotkania z największymi osobistościami. Od tej pory stać ją było niemal na wszystko i chętnie też ze swoim bogactwem dzieliła się z potrzebującymi.

 

Willa, którą kupiła szybko jednak stała się więzieniem, z którego nie mogła się wydostać. Tłumy oblegały ją o każdej porze dnia i nocy. Jako największą atrakcję w mieście uznawano sfotografowanie gwiazdy. Łódki z turystami kilka razy dziennie podpływały do rezydencji. Włamania również nie były rzadkością. Poza domem nie było lepiej. Wszędzie, gdzie się pojawiała od razu roiło się od fanów i natrętnych paparazzi, ale nie tylko…

 

Bridgett miała wielu przeciwników, którzy przy każdej okazji rzucali obelgami, wyzwiskami.

 

Każda krytyka ze strony mediów na wrażliwej dziewczynie odciskała piętno, przez co wpadała w głębokie depresje. Również liczne próby samobójcze ukrywane przed prasą pokazywały, że promienny uśmiech nie pokrywa się z prawdziwymi emocjami.

 

Spostrzegła, że przyjaciele z powodzeniem wykorzystują znajomość z gwiazdą do własnych celów, przez co jeszcze bardziej pogrążyła się we własnym świecie. Nawet kolejne małżeństwa, ani urodzenie dziecka nie były w stanie zrekompensować samotności i pustki jaką odczuwała.

 

Starała się wysiąść z karuzeli i odzyskać równowagę, lecz na to było o wiele za późno.

 

Zagrała w ponad pięćdziesięc tytułach mniej i bardziej udane role. Po 40 urodzinach na zawsze wycofała się filmu. Rezygnując z grania jeszcze nie zdawała sobie sprawy jak ta decyzja wpłynie na jej życie…

 

Kim jest Bardot?

 

W drugiej dekadzie życia BB niewiele ma wspólnego ze swoją pierwszą połową w blasku sławy. Pozbawiona kontroli pragnie za wszelką cenę odzyskać utracony czas. Najlepszym sposobem na to okazuje sie poświęcenie życia na rzecz innych. Od tej pory aktywnie walczy o prawa zwierząt. Jako jedna z pierwszych tak wpływowych działaczek ingeruje w zaostrzenie prawa w polowaniu na foki, prowadzi akcję przeciw okrutnej rzezi koni oraz przepisuje cały swój dobytek na fundację BB. Przez cały czas wspiera ją oddany małżonek Bernard d’Ornale. Pokazując światu nowe oblicze po raz kolejny wzbudza podziw i krytykę. Ludzie wciąż próbują odważną, pewną siebie dojrzałą już kobietę, porównać z wizerunkiem młodej, powierzchownej aktorki. Ona sama zaś podkreśla, że jest zupełnie inną osobą nie mającą nic wspólnego z Bridgett .”Od tej pory jestem Bardot”, ogłasza.

 

Domek na wsi…

 

Jedno zdarzenie, jeden incydent wystarczył by na zawsze zmienić życie prowincjonalnej dziewczyny w królową sex – appealu i ikonę francuskiego kina rozpoznawalną po dzisiejsze czasy. Na jedno z pytań, co robiłaby Bridgett bez Vadima, on odpowiada, że z pewnością zostałaby tancerką – „byłam w tym dobra”.

 

Światowy blichtr i przepych, który tak ją odrzucał, pociągnął ją za sobą nie pozostawiając deski ratunku. Gdyby nie Vadim z pewnością wróciłaby do domu zawiedziona dalej kontynuując naukę. Może zostałaby zawodową tancerką, a może nauczycielką tańca w małym miasteczku, kto wie jak potoczyłyby się losy kobiety tęskniącej za spokojem i wzdychającej do normalnego życia.

 

Jedna decyzja pociągnęła za sobą lawinę wydarzeń. Gdyby Bridgett nie poznała Vadima być może miałaby skromne i piękne życie o jakim marzyła. Cudownym krokiem nie stąpałaby w blasku sławy, nie uratowałaby też setek istnień. Świat zaś nigdy nie poznałby oblicza cudownej kobiety i rzecz jasna Vadima.

 

Ile takich Bridgett mijamy na ulicach…

 

Aneta Bulkowska

Autor wpisu: ag

Jeden komentarz :) w artykule: ”Gdyby Bridgett nie poznała Vadima”

  1. NBA pisze:

    NBA…

    Keep up the amazing job !! Lovin’ it!…

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.