Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

Zna je cały świat i trudno wyobrazić sobie bez nich dzisiejszą kinematografię. Zwykłe historie widziane oczami niezwykłych ludzi. Filmy, do których się wraca… Istnieją fabuły nie od razu skupiające na sobie uwagę, a gwiazdorska obsada wydaje się zaprzeczeniem pojęcia dobrego filmu, przynajmniej na początku. To takie projekcje, gdzie jeszcze przed rozwinięciem akcji widz przełącza kanał, albo wychodzi z kina, całkiem niesłusznie. Bo o tym co traci dowiadują się ci, którzy wytrwali do końca. Mowa tu o „Vanilla Sky”, świecie bogactwa i przepychu, ale i kapryśnej fortuny. David (Tom Cruise) pewnego dnia ze szczytu ląduje na „dnie”, ale na krótko, wizja dramatu z powrotem obraca się w cukierkowy sen, gdzie bez granic nurzać się będzie z ukochaną Sofi (Penelope Cruz). Ale efemeryczne złudzenia nie trwają długo. Następuje lawina sekwencji, a reżyser dopiero wtedy rozpościera skrzydła prezentując bogaty wachlarz możliwości, prezentując świat na granicy obłędu i świadomości.

Podobnie rzecz ma się z Gabriele Muccino. Wokół jego twórczości nie sposób przejść obojętnie. Dwukrotnie angażując Will Smitha do swoich projektów nie tylko nie pozostawił żadnych wątpliwości co do talentu aktora, ale przede wszystkim sprawił, że „W pogoni za szczęściem” i „7 dusz” na zawsze wpisały się do kanonu najbardziej poruszających obrazów współczesnego kina.

Kevin Spacey i Tom Hanks, tych panów nikomu nie trzeba przedstawiać. „Filadelhia”, „K-Pax”, „Zielona Mila” „American Beauty”,”Forrest Gump”,”Apollo 13″, „Terminal”, czy „Forrest Gump” udowodniły, że kino nie tylko służy rozrywce, ale i przede wszystkim wzbogaca osobowość, przy czym daleko im do sztampowych wyciskaczy łez.

Na oddzielny akapit zasługuje „Pan życia i śmierci” oraz „Truman Show”. Andrew Niccol stworzył dwa niezapomniane obrazy. Już Nicolas Cage w roli handlarza bronią w Afryce wzbudza kontrowersje i poddaje wątpliwości dogmaty i wyobrażenie o świecie przeciętnego człowieka, ale Carrey w roli Trumana to już prawdziwa bomba, choć pozornie nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Komik idealnie odnalazł się w roli uczciwego i szczerego do granic możliwości mieszkańca osadzonego w samym epicentrum niesprzyjających okoliczności. Stawiając ultimatum: błoga nieświadomość, czy okrutna prawda, ale jednak prawda. Każdy, kto choć raz widział ten świat Wielkiego Brata wie, że po obejrzeniu „Truman Show” na rzeczywistość spogląda się innym okiem.

Jak niskobudżetowym nakładem osiągnąć maksimum korzyści? O znaczeniu przekazu w filmie przypominają reżyserzy „Efektu Motyla” i „Oszukać przeznaczenie”. Zasada przyczynowości, rachunek prawdopodobieństwa, konsekwencje wyboru, to odwieczne pytania nie tylko dla adeptów filozofii.

„Requiem dla snu” podbił świat niezapomnianym soundtrackiem w wykonaniu Clinta Mansella, a „Summer Overture” stało się najbardziej rozpoznawalną hymnem filmowym na świecie. Ale to nie jedyne korzyści płynące z oglądania. To nie zwykły przekaz o zgubnym wpływie narkotyków, ale prawdziwy majstersztyk z niezapomnianą rolą Jareda Leto. Przy temacie używek warto wspomnięć „Transpotting”, niezapomniany i niezwykły „Human Traffic”, czy „Las vegas Parano”, (absolutnie nie kojarzyć z niezbyt udanym „My dzieci z dworca zoo”) i oczywiście „Cashback”, gdzie młody chłopak cierpiący na bezsenność zabija monotonię pracą na nocną zmianę w supermarkecie wraz z grupką podobnych do niego „nocnych marków”.

„Amelia” przy udziale Yanna Tiersena przenosi nas na przedmieścia Paryża, pełne tajemnicy, zagadek i nieprzewidywalnych zwrotów akcji. Skoro już jesteśmy przy komedii romantycznej nie sposób nie wejść na „Śniadanie u Tiffaniego”, kto raz skosztował wie, że smakuje wybornie, tylko przy akompaniamencie Franka Sinatry i towarzystwie uroczej Audrey Hepburn.

„Annie Hall”, gdzie Woody Allen żongluje humorem jak pomarańczami, to pozycja już nie tylko dla kobiet, w przeciwieństwie do „Volvera”, gdzie męska część widowni może się nudzić – ale przyjemność napewno znajdą we wspanialej grze Penelope Cruz – podobnie jak „Co się wydarzyło w Madison County” z Maryl Streep i Clintem Estwoodem.

Tarantina można uwielbiać, albo nienawidzić. Nie ma natomiast nikogo, kto nie złożyłby ukłonu przed „Pulp Fiction”.  Kiedy zbiera się czterech reżyserów, pragnących stworzyć jedno dzieło to muszą powstać filmy takie jak „Cztery pokoje”. Plejada gwiazd: Tim Roth, Madonna, Antonio Banderas i wiele innych pokazują, że w sylwestrową noc w hotelu może wydarzyć się wszystko.

Zakrwawionej i mściwej – zemsta najlepiej smakuje na zimno – panny młodej, nikomu nie trzeba przedstawiać – „Kill Bill”.

Tylera Durdena należy umiejscowić w zakładce z przestrogami „Nigdy nie rozmawiaj z nieznajomymi”, nawet jeśli są znaczną częścią ciebie. „Pierwsza zasada „Fight Clubu” : nie rozmawiaj o Fight Club’ie”

Horrory przez krytyków uważane są z reguły za szmirę i skupisko tanich emocji. Jeżeli wziąć pod lupę kilka projekcji trudno się z tym nie zgodzić. Są też tacy, dla których era dobrego horroru przepadała wraz z Freddiem Crugerem. Jak bardzo niesprawiedliwe to stanowisko dowodzą „Oszukać przeznaczenie”, „The Ring”, czy „Hostel” udowadniając, że horrory i thrillery nie zawsze muszą mieć postać „Laleczki Chucky”. A dla tych bardziej odważnych, którym podobnie jak Mikowi Enslin’owi (John Cusack) niestraszne zakazy czeka „Pokój 1408″, a może później niezapomniana uczta u dr „Hannibala” Lectera.

„Funny Games” to jeden z tych gatunków, który jak złapie widza w swoje kleszcze to jeszcze kilka dni po go nie wypuści. „Leon zawodowiec” i debiutancka rola Natalie Portman. „Matrix” na zawsze zreaktywował oblicze kina.

Hitchcok dobrze wiedział jak stworzyć nieśmiertelne dzieło. „Psychoza”, „Ptaki” to filmowe pomniki.

Reakcja na sztukę to bardzo subiektywna ocena, są jednak tytuły o jakich nie sposób zapomnieć, a po ich obejrzeniu świat zmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, a później zawsze chce się do tego świata wracać, choć na 120 minut. Te filmy zawierają zarówno uniwersalny przekaz – docierają do każdego, jak i niespotykaną głębie. I chyba to sprawia, że tak bardzo kochamy kino.

Aneta Bulkowska

Foto: sxc.hu

Autor wpisu: ag

Komentarzy: 2 w artykule: ”Filmy, które można oglądać bez końca”

  1. COUNTERSTRIKE pisze:

    COUNTERSTRIKE…

    I benefit from reading your web site. thnx!…

  2. COUNTERSTRIKE pisze:

    COUNTERSTRIKE…

    Extremely informative, looking forward to coming back again…

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.