Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

W świecie kobiet istnieje niepisany kodeks – klucz według którego dokonują oceny. Jeżeli jesteś mężczyzną i po pierwszym spotkaniu ona powinna być zauroczona, tymczasem nie odbiera telefonu, a ty nie upatrujesz w tym swojej winy, bardzo prawdopodobnie, że doszło do naruszenia jednego z paragrafów.Brud za paznokciami, nieświeży oddech, ubłocone buty to tylko zewnętrzne cechy i choć działające jak Off na komary to jednak dające się w szybko skorygować. Dużo gorsze są jednak te cechy, których obecności większość mężczyzn sobie nie uświadamia, a które są najczęstszym powodem dla jakiego nie dochodzi do drugiego spotkania.

 

Art. 1 Kodeksu Kobiety „Mężczyzna wykazuje postawę dominująco – nonszalancką, demonstruje swoją Wyższość nad światem, nie wykazuje cech samokrytyki”
Od braku pewności siebie gorszy może być tylko jej nadmiar . W towarzystwie kobiet mężczyźni na siłę starają się wywrzeć wrażenie. Nie robią tego jednak po to, aby zaimponować swojej partnerce choć po części także, ale głównie by podnieść własne ego. Objawia się to dumną postawą, nonszalanckimi ruchami, głośnym dominującym tembrem głosu, w skrajnych przypadkach dochodzi nawet do zwracania uwagi kelnerowi typu: „za mało kawy w kawie ”, podkreślanie swojej męskości, napinanie mięśni. Taka postawę od razu wyłapuje kobieca intuicja, nie tylko kompromituje i ośmiesza kabotyna, ale wyjątkowo irytuje. 99% pytanych kobiet stwierdza, że chętniej umówiłaby się z nieśmiałym, ale naturalnym mężczyzną, niż nawet z największym przystojniakiem, stylizującego się na kogoś innego.

 

Art. 2 KK „Kreowanie historii nie mających przełożenia w rzeczywistości. Mają na celu stworzenie złudzenia, fałszywego wizerunku, podniesienia poczucia własnej wartości”
Od ukrywania braku pewności to już mały krok do mitomanii. Mężczyźni, nie tyle kłamią co rozprawiają o rzeczach jakie nigdy nie miały miejsca. Zwykle są to alegorie, malownicze opowiastki o heroicznych bojach, o dominacji nad szefem w pracy, o niesłychanych historiach zaczerpniętych z gazet. Stosowanie ich na dłuższą metę jest bardzo niebezpieczne i zwykle ośmiesza bajkopisarza po zweryfikowaniu faktów z rzeczywistością, o ile wcześniej przy ich opowiadaniu nie dojdzie do zgubienia wątku, (kiedy przykładowo rozprawia się o niezwykłych spotkaniach, a później w kolejnej opowieści okazuje się, że tamtego dnia nie wychodziło się z domu). Choć po kobiecie nigdy nie będzie znać, że domyśliła się prawdy, to jednak warto pamiętać, że ma ona nieprzeciętną umiejętność „sklejania” wątków i wbudowany sejsmograf do wykrywania kłamstw.

 

Art. 3 KK „Permanentne rozprawianie na tematy seksualne, hippisowska wręcz otwartość w tej sferze”
Opowiadanie o zarobkach, hiperbolizacja pozycji w pracy” Podczas gdy w towarzystwie kolegów jest normą, w towarzystwie kobiet – a przynajmniej na początku znajomości – ciągłe sprowadzanie wątku do tematyki seksu uchodzi za klasyczny nietakt. To co w świecie mężczyzn może być powodem do dumy w sferze płci żeńskiej wcale nie musi spotkać się z aprobatą. Naprawdę nie działają zachęcająco historie o niezliczonych podbojach, o lekturze kamasutry, proporcjach i jeszcze innych intymnych szczegółach. Drugi nieodłączny temat to: zarobki. I choć dżentelmeni o nich nie rozmawiają to, aż 85% kobiet potwierdziło, że podczas wszystkich spotkań mężczyźni wyjawiali ile zarabiają, w pracy zaś stawiali się ponad szefem chcąc pokazać, że w gruncie rzeczy nie są pracownikami, tylko rządzą.

 

Art. 4 KK „Trywializacja problemów, brak empatii, nieumiejętność słuchania” Męski mózg nastawiony na cel wszędzie szuka logicznych rozwiązań, podczas gdy kobiety choć sporo o nich mówią, wcale nie chcą by ktoś rozwiązywał ich problemy. Tu pojawiają się pierwsze zgrzyty. Kobiety chcą się wyżalić, a mężczyźni serwują im gotowe recepty, nieumyślnie je trywializując i minimalizując ich znaczenie. Kolejnym czynnikiem jest gruboskórność i brak empatii. Kiedy do stolika podchodzi żebrak kobieta zwykle wyciągnie z kieszeni drobne. „Ma dwie ręce? Niech idzie do pracy, mi też nikt nie pomaga”, prawdopodobnie powie on. No i trzecim czynnikiem jest oczywiście brak uwagi. Po kilku minutach słuchacz naturalnie się wyłącza, ale kiedy tylko kobieta spostrzeże, że nie przetrawia właśnie jej historii o małym kundelku z dzieciństwa zostaje spalony.

 

Art. 5 KK „Ciągłe zsuwanie wzroku w okolice klatki piersiowej, lustrowanie miejsca pod plecami mijanych kobiet, nie możność utrzymania wzrokowego kontaktu”
I pomyśleć, że mężczyzną wydaje się, że kobieta nie dostrzega, kiedy jego wzrok „błądzi”. Dostrzega i to bardzo wyraźnie każdy szczególik, i o ile spoglądanie w dekolt co najwyżej skończy się ciętą ripostą, o tyle już patrzenie na inne kobiety nie przejdzie w żadnym wypadku!

 

Nie wiadomo skąd mężczyźni czerpią wiedzę na temat kobiet. Być może niektórzy wcześniej powinni skorzystać z poradników „uwodzenia”, albo być może ich błędem było, że to zrobili i teraz nad naturalność przekładają gotowe recepty, radzi się więc zachować umiar.

 

Aneta Bulkowska
foto: www.sxc.hu

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.