Ratuj Głuszca
brak-podgladu-600

„[...]Hej, mam 15 lat i jestem atrakcyjną nastolatką.Ty masz kasę, a mnie właśnie brakuję na buty myślę, że znajdziemy porozumienie.” Ewa ma zaledwie piętnaście lat. Zaledwie choć w jej mniemaniu osiągnęła dorosłość. Jej ojciec jest emerytowanym górnikiem, matka opiekuje się domem i jej młodszym bratem. W domu nigdy nie brakowało niczego. Niczego oprócz laptopa, markowych ciuchów. Wystarczało od czasu do czasu na kino, ale na popcorn i colę już nie. Czyli według Ewy nie wystarczało na nic. Z pogardą patrzyła na ojca łapiącego dodatkowe zajęcia i wracającego nad ranem oraz na matkę o czwartej rano rozpalającą w piecu.Śmiała się, w duchu mając świadomość , że potrafi zarobić kilkukrotnie taką kwotę w kilka minut. Z ponurą miną wracała do domu z kolorowych centrów i modnych pokoi koleżanek, w których eleganckie matki z eleganckimi ojcami jadały wspólnie kolację. Patrząc na osobę, która jeszcze nie jest kobietą, ale nie jest już dzieckiem i która krzykliwym makijażem i skąpym ubiorem jeszcze bardziej manifestuje swoją fizyczność ciężko wyobrazić sobie, że pod tą warstwą pudru kryje się coś więcej niż ciało.

 

Na zdjęciu masz fajne buty, pewnie kosztowały majątek?

 

No trochę kosztowały, ale czego się nie robi dla dobrego wyglądu. Przecież nie wyjdę w trampkach, albo w rozpadających adidasach.

 

No tak, to musiałby być straszny wstyd…

 

No, ale wyobraź sobie. Idzie super dziewczyna, fajnie pomalowana, atrakcyjna, a tu na nogach rozpadające się tenisówki, przecież to psuje cały efekt. Moje koleżanki by pękły ze śmiechu, nawet nie wyszłyby ze mną na żadną imprezę, ani nawet na ulicę. Poza tym żaden facet nie spojrzałby na mnie. Sama śmieję się z tych nieszczęsnych dziewuch, które nigdy do niczego nie dojdą. Moje koleżanki stać na wszystko, ich rodzice są bardzo bogaci. Dlaczego mam rezygnować z ich towarzystwa, przecież człowiek powinien iść się w górę, porównywać do tych co mają, a nie do tych, którym na wszystko brakuje.

 

W takim razie Twoje kieszonkowe musi być strasznie wysokie skoro wystarcza na takie dodatki.

 

To tylko część z moich ubrań. Moja szafa, aż ugina się pod naporem ciuchów. Po prostu uwielbiam kupować ubrania. Moi rodzice tego nie rozumieją. Nie znają dzisiejszych standardów, nie wiedzą, że bez porządnych ciuchów i bez kasy jesteś nikim. Ale to nawet nie chodzi o to. Raz w tygodniu wszystkie dziewczyny idą do centrum handlowego i kupują perfumy, buty, ubrania. Idą na kręgle, do kina. Moich rodziców zwyczajnie nie stać na takie zachcianki, a nawet nie chcą o tym słyszeć. Wciąż tylko powtarzają, że jak będę się uczyła to będę dużo zarabiała i takie tam. Ale to strasznie długo potrwa. Nie chcę czekać. Dlatego muszę sama zarabiać.

 

Gdzie szukasz sponsorów?

 

Głównie przez internet. Nie trzeba długo czekać na odpowiedź. Są specjalne profile, jedne z tych, na których mnie znalazłaś. Ale również bywa tak, że dostaje propozycje na naszej klasie. Też nieraz i tam na pocztę przychodzą mi oferty, w których mogę spokojnie przebierać.

 

Według jakich kryteriów wybierasz mężczyzn?

 

Różnie, zazwyczaj wybieram tych po 40-tce, ale nie starszych niż 60 i tych, którzy mają rodziny. Wydają się o wiele normalniejsi i mniejszy jest strach spotkać się z takim. Ale głównie patrzę na wygląd. Jak facet jest wyjątkowo obleśny to sobie odpuszczam, mam swoje zasady.

 

Jak z nimi rozmawiasz?

 

Zwyczajnie, prosto z mostu. Na czacie piszę na przykład Hej, mam 15 lat i jestem atrakcyjną nastolatką.Ty masz kasę, a mnie właśnie brakuję na buty myślę, że znajdziemy porozumienie. Jak facet wysyła uśmiech to już wiadomo jak się skończy, trzeba też umieć wyczuć moment.

 

Wiesz co to jest prostytucja?

 

Oczywiście, ale nie jestem dziwką. Po pierwsze nie stoje na ulicy i nie czekam na klienta. Sama wybieram sobie partnerów. Ludzie codziennie idą ze sobą do łóżka i nikt nie mówi, że się puszczają, tylko ja za to biorę pieniądzę. Ponadto większość z tych facetów traktuje mnie z szacunkiem, niektórzy oferują pomoc, wycieczki, ale z reguły odmawiam. Nie chce się w to angażować. Po prostu coś za coś. Poza tym za dwa lata mam zamiar z tym skończyć, odłoże jakieś pieniądze, skończe szkołę i pójdę do pracy.

 

Twoi rodzice niczego się nie domyślają?

 

No co ty! Ojciec wyrzuciłby mnie z domu. Myślą, że przechodzę te swoje buntownicze nastroje, a ciuchy przynoszę od koleżanek.

 

Czym dla Ciebie jest ciało?

 

Dla mnie ciało jest niczym. Skóra i kości. Dlatego tym bardziej nie rozumiem całego szumu wokół tego. Nawet sobie nie wyobrażasz ile dziewczyn tak dorabia, tylko że nikt o tym nie wie. To normalne. Większość modelek, aktorek zaczynała karierę od łóżka, a im się tego nie wypomina.

 

Kto Ci tak powiedział?

 

Przecież piszą w gazetach. Ja już nie jestem dzieckiem i sama decyduję o tym co robię. Nie chcę skończyć jak moja matka w poniszczonym szlafroku, obgryzionych paznokciach ledwo wiążąca koniec z końcem. Nie okłamujmy się, bez pieniędzy jesteś nikim. W mojej klasie są biedne dziewczyny. Chodzą w obdartych ciuchach, bez makijażu, głupie szare myszy. Nikt się z nimi nie kumpluje, nikt ich nie szanuje. A my mamy cały czas jesteśmy w centrum, bo umiemy dbać o siebie.

 

Wydajesz się bardzo szczęśliwa, masz chwile słabości?

 

Chyba każdy je ma. Kiedy idę z facetem do łóżka nie myślę o nim. Zamykam oczy i wyobrażam sobie co będzie później. Po prostu nie jestem sobą. Moje ciało odrywa się od duszy, a ona jest daleko. Później długo płaczę w domu i zmywam z siebie cały ten bród. Na drugi dzień idę na zakupy i zapominam o wszystkim. Rozmawiam z dziewczynami, które przechodzą przez to samo i wspieramy się wzajemnie. Za parę lat nie będę nawet o tym pamiętała.

 

Wybrałaś już szkołę, do której chcesz iść?

 

Tak, chcę zostać fryzjerką, albo aktorką.

 

Jak widzisz siebie za dziesięć lat?

 

W luksusowej willi, z przystojnym mężem. Podróżujemy po całym świecie, na nic nam nie brakuje.

 

I tego Ci życzę.

 

Aneta Bulkowska

 

Foto:sxc.hu

Autor wpisu: ag

Wypowiedz się

Musiszsię zalogować aby dodać komentarz.